50190 użytkowników, 317 filmów, 2204 zdjęć

Tuning Honda - Honda CRX Del Sol - Fuck me, I`m famous

Tuning Honda - Honda CRX Del Sol - Fuck me, I`m famous 19-05-2010

Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy Polska jest krajem konserwatywnym - niech spróbuje przerobć swoje auto w stylu "candy" i zaprezentować je na dowolnym forum internetowym związanym z tuningiem. Szczególnie radykalne okazują się sądy miłośników danej marki, w tym przypadku - Hondy.

Użytkownik Hondy CRX w wersji Del Sol ma w internecie ciężkie życie. Większość miłośników marki gardzi tą generacją CRX-a, uważając ją za zbyt "damską". Koronnym argumentem w dyskusjach jest dach typu targa, który na tyle zmniejsza sztywność konstrukcji, że autem nie da się szybko pokonywać zakrętów, w dodatku w większości dyskusji pada argument "wysokiej" masy własnej. Faktycznie, dwie wcześniejsze generacje CRX-a były mniejsze, lżejsze i zdecydowanie mniej cywilizowane. Del Sol nie miał, w przeciwieństwie do poprzedników, ambicji bycia namiastką gokarta, stał się za to wygodną bulwarówką, "odwracaczem głów", o ładnej linii nadwozia, oferującym jednocześnie namiastką poczucia jazdy kabrioletem dzięki zdejmowanemu panelowi dachowemu. Dwumiejscowe auto wyposażano w jeden z dwóch silników o pojemności 1,6 litra - 160-konny DOHC B16A2 lub 125-konny SOHC D16Z6, który był zdecydowanie popularniejszy. Gdy motor D-serii znajduje się pod maską Civica 5 generacji, nikt specjalnie nie kręci głową. Niestety, w przypadku Del Sola wymagania "forumowych oceniaczy" rosną i właścicielowi z pewnością zostanie to wypomniane. Jeśli ktoś wpadnie na pomysł zaprezentowania na publicznym e-forum "solniczki"po tuningu - musi mieć twardą psychikę. Mało, że dostanie akcesoriów do tego auta nie należy do łatwych, to jeszcze możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że z "modów" przyjdzie się gęsto tłumaczyć. Pół biedy, gdy zdecydowaliśmy sie na tuning układu dolotowego czy wydechowego, zmianę obręczy na utrzymane w JDM-owym stylu czy pochodzące z rynku japońskiego detale. Zdecydowanie gorzej, gdy właściciel postanowił pójść pod prąd, zbudować coś oryginalnego, przez co kontrowersyjnego.
Prezentowana Honda z `93 jest tego doskonałym przykładem. Kiedy była czarna i toczyła się na dopaowanych kolorystycznie klasycznych obręczach - wątki z jej udziałem nie budziły sensacji. Jednak przyszedł moment, w którym jej dotychczasowy użytkownik postanowił przesiąść się do Accorda Coupe, a omawiany samochód przekazał żonie z adnotacją: "Zrób z nim, kochanie, co chcesz" (Grzegorz przyznaje jednak, że w trakcie metamorfozy jeździł landrynką, przez co wysłuchał wielu komentarzy na temat swojej orientacji seksualnej). Lusia zapragnęła auta na miarę kobiety modnej, odważnej, podążającej z duchem czasu i nieco wyzywającej, a przede wszystkim - landrynkowo słodkiego. Główny nacisk położono tu na styl. Pod maskę trafił wprawdzie silnik po remoncie generalnym (przebieg około 120 000 km), ale nie został zmodyfikowany. Wbrew pozorom nawet układ wydechowy jest seryjny, z oferty firmy Rhomo pochodzi jedynie poprzeczny tylny tłumik z dwiema końcówkami.
Na liczne pytania (a często wręcz zaczepki), czy coś zmieni się pod maską - Lusia (często reprezentowana przez swojego męża) odpowiada, że z czasem w komorze silnika będzie ładniej, pojawi się jakiś wypolerowany kolektor, ładny dolot, może także różowa rozpórka. To oczywiście tylko rozsierdzia internetowy tłum. Podobnie jak wybór obręczy. Są to siedemnastocalowe chromowane felgi Cabo, bardzo amerykańskie w rysunku, obute w opony Toyo T1R. Fakt takie koła nie pasują do ulicznego "fajtera" w stylu import... Ale zaraz, zaraz, ta Honda jest inna! Do różowego lakieru z dodatkiem złotego ziarna takie koła pasują idealnie. W ten sposób dotarliśmy do najbardziej kontrowersyjnego i jednocześnie najbardziej rzucającego się w oczy aspektu tej przebudowy, jakim jest kolor. Tak, Honda jest różowa. Dlaczego boli to radykalnych fanów marki, jak i tuningu japońskich samochodów - nie wiem. Wszak każdy ma swój gust, swoje wyczucie smaku i własny pomysł na indywidualizację. Jaki sens miałby tuning wszystkich "japończyków" na jedną modłę? Oczywiście nie wszystkim auto musi się podobać, ale z niewiadomych przyczyn, szczególnie w internecie - wzbudza ono wręcz agresję. Jest to o tyle dziwne, że Del Sol w tej aranżacji jest przesłodki. Kontrowersje budzą też aerografy, które wykonano na Hondzie - szczególnie tytułowy napis na tylnym zderzaku. Obszyte białą skórą wnętrze również nie wszystkim przypada do gustu, ale w porównaniu z opiniami o innych składowych tego projektu - można rzec, że jest neutralne. Moim zdaniem doskonale wpisuje się w filozofię "auta dla Barbie".
Lusia nie przejmuje się niepochlebnymi opiniami o swoim projekcie. Jej się podoba, dodatkowo jest doskonałą wizytówką firmy Lu-Fashion, której jest właścicielką, a że różowa Honda zwraca na siebie uwagę, gdziekolwiek się pojawi - zwiększa szansę na zapamiętanie odzieżowej marki. Zresztą o odwadze i przebojowości Lusi niech świadczy fakt, że zdecydowała się osobiście pozować przy swoim samochodzie podczas sesji zdęciowej! Tylko czy nie przysłoniła swoją urodą walorów auta?


TUNING HONDA CRX DEL SOL

SILNIK
R4, 1590cc, SOHC, moc seryjnie 125 KM
GT: silnik po remoncie generalnym na oryginalnych częściach

NAPĘD
Przedni, 5 biegów

ZAWIESZENIE
Przód: kolumny McPhersona
Tył: podwójne wahacze poprzeczne
GT: zawieszenie Koni Sport 1130

HAMULCE
Przód: tarczowe wentylowane
Tył: bębnowe

KOŁA
Obręcze: 7x17", Cabo
Opony: 205/40 R17, Toyo T1R

STYL
Reflektory Dectane, tylne światła red/clear, zlikwidowane kierunkowskazy i zamek tylnej klapy, końcowy tłumik poprzeczny Rhomo, różowy lakier z dodatkiem złotego ziarna K.L.Auto, aerografy by Walkiria

WNĘTRZE
Całe wnętrze obszyte białą skórą, wykończenie różową nitką, imię właścicielki na zagłówkach, kierownica Momo, białe wskaźniki, niebieskie podświetlenie deski, ramka zegarów wyłożona kryształami Swarovskiego, gałka dźwigni zmiany biegów Crystal z brylancikami, niebieskie podświetlenie przestrzeni nóg oraz za fotelami

autor: Łukasz Ptaszyński


Tuning Honda
źródło: GT Nr 1 (133), Styczeń 2010