Saab 9-2. Kochaj albo rzuć
Szwedzki Saab stawia wszystko na jedną kartę. Powstający model 9-2 trzeba będzie albo pokochać, albo... mocno znielubić. Szwedzi chcą, by auto wzbudzało bardzo żywe emocje. Skandynawski maluch ma powalczyć w segmencie premium m.in. z najnowszym Audi A1 czy słynnym Mini.
Nie ma co ukrywać, że oferta tej - bądź co bądź - legendarnej marki jest obecnie mocno ograniczona i nawet najnowszy, bardzo udany Saab 9-5 nie wpłynie znacząco na wzrost sprzedaży tych samochodów. Produkcja w szwedzkiej fabryce koncernu w Trollhättan nie przekracza też 100 tys. sztuk, stąd też decyzja o wprowadzeniu na rynek kolejnego modelu.
Mimo iż Saab nie opublikował jeszcze żadnego oficjalnego oświadczenia w tej sprawie, wiadomo, że firma prowadzi negocjacje z innymi markami, w celu użyczenia platformy dla nowego 9-2. Samodzielne opracowanie samochodu od podstaw byłoby zbyt kosztowne dla producenta, który wciąż boryka się z problemami finansowymi. Wśród potencjalnych partnerów dla Saaba wymienia się chociażby Volkswagena czy BMW.
Wiadomo też, że Saab 9-2 nawiązywać ma bezpośrednio do legendarnego modelu 92. Prototyp tego pierwszego Saaba powstał w 1947 roku, seryjną produkcję rozpoczęto dwa lata później. Saab 92 miał pod maską 3-cylindrowy silnik o pojemności 764 cm sześc. i mocy 25 KM.
Jak będzie wyglądał nowy 9-2? Stylistyką nadwozia i wnętrza zajął się zespół designerów pod wodzą nowego szefa Jasona Castrioty, który doświadczenie do tej pory zdobywał m.in. w Ferrari. Na razie światła dziennego nie ujrzały żadne wizualizacje. Jednak także inni styliści zainspirowani wiadomościami o nowym modelu, popuścili wodze fantazji. A jak będzie wyglądać seryjna wersja Saaba 9-2, prawdopodobnie przekonamy się na początku 2013 roku.
źródło: trojmiasto.pl
