Nie jedź jak łoś: nie pędź po dziurach
Dziury to nieodzowny element wielu ulic. Na ich załatanie trzeba czekać czasem kilka miesięcy, a nawet lat. Dlatego podpowiadamy jak jeździć po drogach pełnych wyrw, by zaoszczędzić na naprawie auta.
Po drodze usianej dziurami nie warto jechać z ogromną prędkością. Dlaczego? Amortyzatory nie gwarantują skutecznego tłumienia i tym samym dociskania koła do nawierzchni. Opona traci przyczepność z podłożem. Łatwo wpaść wtedy w poślizg i zjechać z ulicy do rowu.
Sytuacja kierowcy komplikuje się bardziej, gdy w drodze znajduje się szczególnie głęboka wyrwa. Kierujący pojazd - z racji dużej prędkości - nie ma możliwości ominięcia dziury. Ma niewiele czasu na reakcję. Wjeżdżając kołem w wyrwę można uszkodzić niemal cały układ jezdny. Najmniej dotkliwą konsekwencją będzie tu wgniecenie obręczy felgi.
Wjeżdżając w dziurę, nawet z niewielką prędkością, nie warto skręcać kół. To informacja dla kierowców, którzy w ostatniej chwili próbują zmienić tor jazdy samochodu. Tego rodzaju technika prowadzenia pojazdu potęguje siły negatywnie wpływające na układ jezdny. Staraj się więc pokonywać nierówności na wyprostowanych kołach.
Jadąc po dziurach lepiej nie hamować, chyba że wymaga tego sytuacja na drodze. Dla amortyzatorów łagodzenie skutków najechania na nierówności drogowe to poważne zadanie. Nie komplikujmy tego. Dociskając pedał hamulca i wjeżdżając jednocześnie w wyrwę powodujemy, że koło zostaje niemal wbite w nadkole - amortyzator nie jest wstanie poradzić sobie z ogromną energią. Kilka tego rodzaju sytuacji zagwarantuje nam pobyt u mechanika.
Nie przyspieszajmy na dziurach. Siły oporu, oprócz układu jezdnego, przenoszą się też na układ napędowy. Koszty napraw mogą urosnąć do niebotycznych sum. Tu należy pamiętać, że negatywna energia wytworzona po uderzeniu w nierówność nie przeniesie się na silnik oraz skrzynię biegów jedynie w sytuacji gdy wciśniemy pedał sprzęgła.
Podróżując autem często nie jesteśmy w stanie wyhamować i uniknąć wpadnięcia w dziurę. Co wtedy należy robić? Instruktorzy bezpiecznej jazdy zalecają najeżdżać na wyrwy kołami, na które w danej chwili działa mniejsza siła nacisku. Jadąc po łuku w lewo mocniej dociążone są prawe koła pojazdu. W dziurę - jeśli musimy - wjeżdżamy więc lewą stroną auta.
Pamiętajmy, że powietrze w oponie jest pierwszym elementem układu jezdnego, który tłumi naprężenia po najechaniu na dziurę. Poruszając się drogami, na których jest wiele wyrw i szczelin należy założyć opony o wysokim profilu (wysokość opony stanowi przynajmniej 50 proc. jej szerokości). Stosując opony niskoprofilowe - popularnie nazywane naleśnikami - narażamy się na uszkodzenie co najmniej obręczy felgi.
źródło: trojmiasto.pl
