50201 użytkowników, 324 filmów, 2226 zdjęć

Test Tuning Seat Leon 1.8 TSI

Test  Tuning Seat Leon 1.8 TSI 04-03-2011

      Ile razy oglądaliście film "Leon Zawodowiec"? Na pewno wiele i za każdym razem z takimi samymi emocjami i zainteresowaniem. Podobnie jest z innym Leonem. Tym od Seata. Mimo upływu lat auto nadal potrafi wyzwolić emocje i wzbudzić zainteresowanie.


 Pierwsza generacja Leona, która pojawiła się na rynku w 1999 roku, wywołała zamieszanie i podniosła ciśnienie wszystkim miłośnikom usportowionych kompaktów. Nagle okazało się bowiem, że za mniejsze pieniądze można mieć bardziej rasowe i lepiej wyposażone Audi A3.

 Leon z miejsca stał się najlepiej sprzedającym się autem hiszpańskiego producenta. Przy okazji kanibalizując swojego starszego brata z Ingolstadt. Niemcy wyciągnęli z tej lekcji wnioski. Druga generacja Leona, która ujrzała światło dzienne w 2005 roku, w niczym nie przypominała nowego Audi A3. Wewnątrz bliżej było nowemu Leonowi do BMW 3. Z zewnątrz nowy Leon był zaś najbardziej akceptowalnym stylistycznie Seatem nowej generacji.

 Od tego czasu minęło już sześć lat. Leon wygląda zaś dalej nieźle. Zwłaszcza po face liftingu. Z zewnątrz zmieniło się niewiele. Wewnątrz jednak mamy do czynienia z arcydziełem, czyli przekonstruowaną deską rozdzielczą. Uwolnioną od natarczywej czerwieni. Elegancko podświetloną i tak samo wystylizowaną. Designerską symfonią. Jakimś cudem nie skażoną przez księgowych.

 No - może nie do końca. Ostre cięcia gryzipiórów czuć, dotykając zastosowanych wewnątrz materiałów. Tutaj widać, że Seat ma już swoje lata. Tak twardych materiałów nie znajdziemy dziś ani w Skodzie, ani w VW, ani też nawet w "koreańczykach".

 Plastiki to tylko jeden wpis na liście denerwujących, drobnych oszczędności. Bo czy tak dużo kosztuje wyłożenie schowka miękkim materiałem i zamontowanie w nim wydajnego oświetlenia? Albo czy naprawdę nie można zmienić odgłosu zamykania drzwi na inny niż kłapanie dekielka starej puszki po kawie? Czy tak drogie jest umieszczenie w bagażniku seryjnej siatki na bagaże? Przecież ktoś włożył tu bardzo dużo pracy we wspaniale grający zestaw audio z genialną funkcją pełnego sterowania plikami MP3 na pendrivie. Czegoś takiego nie ma Mercedes i Lexus. Ktoś postarał się o to, aby Leon miał świetnie trzymające na zakrętach, przednie siedzenia. I żeby na tylnych mogli wygodnie usiąść pasażerowie o naprawdę sporym wzroście, co w tej klasie nie jest typowe. I wreszcie. Ktoś sprawił, że po przekręceniu kluczyka, wybaczamy Leonowi wszystkie niedociągnięcia.

 Wtedy bowiem ożywa 1.8 litrowy, 160 konny silnik benzynowy z turbodoładowaniem i wtryskiem paliwa, legitymujący się momentem obrotowym wynoszącym 250 Nm. Czas rozpocząć zabawę. Dojeżdżając do setki w 7,8 sekundy i osiągając maksymalnie 213 km/h. Przy całkiem przyzwoitym zużyciu paliwa, wynoszącym średnio około ośmiu litrów benzyny na sto kilometrów.

To jednak tylko liczby. Zabawa polega zaś na doznaniach. Na nie zaś nie możemy narzekać. Dociskając pedał gazu ma się bowiem wrażenie, że Leon 1.8 TSI przyspiesza nieustannie. Bez szarpnięć i spadku obrotów. Jak szybkobieżna winda. To robota skrzyni DSG, która zmienia przełożenia szybciej niż najlepszy kierowca, trzymający lewarek klasycznego manuala. Odpowiadają za to dwa sprzęgła, oddzielne wałki z przełożeniami dla biegów parzystych i nieparzystych i perfekcyjna elektronika, wczuwająca się w styl jazdy kierowcy. Cała ta maszyneria najlepiej funkcjonuje na literce "S", który to symbol zmusza silnik do kręcenia się w okolice czerwonego pola. Dając przy okazji niesamowicie dużo frajdy przy wyprzedzaniu.

Literka "S" likwiduje konieczność użytkowania ręcznego trybu sterowania skrzynią, który można w tych okolicznościach nazwać w zasadzie jedynie gadgetem. Lewarek na "S" zwalnia prawą rękę, która obligatoryjnie powinno trzymać się na kierownicy. Bo Leon to istota wrażliwa. Natychmiastowo reagująca na układ kierowniczy. Z równie entuzjastycznym zawieszeniem. Coś dla tych, którzy lubią jazdę. Czyste doznania. Bez strusich piór i drobnomieszczańskiej elegancji.

 

autor

 

BAWO,MART