50201 użytkowników, 324 filmów, 2226 zdjęć

Czy warto kupić: Fiat Cinquecento (1991-1998)

Czy warto kupić: Fiat Cinquecento (1991-1998) 01-04-2011

         Fiat Cinquecento był następcą wysłużonego, ale obdarowanego przez naszych rodaków jakże ogromną sympatią Fiata 126p o ksywie "Maluch". To samochód, który zmotoryzował wolnorynkową Polskę i mimo upływu 20 lat od jego debiutu, ciągle może stanowić ciekawą alternatywę w grupie aut miejskich.

 

Światowy debiut Fiata Cinquecento nastąpił na początku grudnia 1991 roku w Rzymie. Co ciekawe, polska premiera tego małego auta nastąpiła już tydzień później po tym wydarzeniu w stolicy kraju. To może świadczyć między innymi o tym, jak ważnym rynkiem dla włoskiego producenta, była właśnie Polska. Obywatele kraju podnoszącego się po transformacji, zaznajamiający się z regułami wolnego rynku, szukali małych i niedrogich samochodów. Wprowadzenie Cinquecento na polskie podwórko motoryzacyjne miało także aspekt gospodarczy. Polski rząd nakłonił bowiem producenta z Turynu do rozpoczęcia produkcji tego modelu Fiata w Fabryce Samochodów Małolitrażowych w Tychach. W 1992 roku Fiat przejął od władz polskich zakłady FSM i Cinquecento od tego czasu wyjeżdżało z taśm montażowych pod banderą nowopowstałej spółki - Fiat Auto Poland. Produkcja auta w tyskich zakładach trwała do czasu zastąpienia go przez nowy model Seicento.

 

Model Cinquecento w założeniu jest nieskomplikowany pod względem mechanicznym. Samochód o prostej i trzeba dodać, dość pojemnej bryle. Całkowita długość samochodu wynosi 3227 mm, z czego na rozstaw osi przypada aż 2200 mm. Pojemność bagażnika w podstawowej konfiguracji siedzeń nie jest imponująca - zaledwie 170 l., jednak już po złożeniu tylnej kanapy oferuje 810 l. W sam raz na zakupy w supermarkecie. Jeśli chodzi o wymiary karoserii, to największym problemem jest szerokość Fiata. Wynosi zaledwie 1487 mm. Podczas parkowania w zatłoczonych uliczkach jest to zaletą, w utrzymaniu stabilności w zakrętach wadą. Ponadto wąskie nadwozie powoduje, że kierowca i pasażer (nie mówiąc już o pasażerach z tyłu) często zmuszeni byli nawet wbrew swojej woli do kontaktu "łokciowego".

 

Decydujący się na zakup tego samochodu, muszą zdawać sobie sprawę z jednej rzeczy. Funkcja Cinquecento jako samochodu, została sprowadzona do podstawowego wymiaru środka transportu z punktu A do punktu B. Wnętrze Fiata w ciągu ośmiu lat produkcji ulegało naprawdę niewielkim zmianom, stąd nie należy spodziewać się w nim żadnych gadżetów zwiększających komfort jazdy. Podstawowa wersja Cinquecento była tak uboga, że nie posiadała nawet na wyposażeniu wskaźnika temperatury. Szyby od początku do końca otwierane były za pomocą korbki, a dodatkowym "szpanem" było posiadanie immobilizera. Poza tym wnętrze zdobiła plastikowa deska rozdzielcza, wyposażona w jeden, niewielki schowek, plastikowa dźwignia zmiany biegów i plastikowe uchwyty drzwi, których zadaniem było także częściowe wygłuszenie kabiny. Bezskuteczne.

 

W 1993 doszła klimatyzacja, elektryczne sterowanie szyb, centralne blokowanie drzwi i dzielona tylna kanapa jako wyposażenie dodatkowe w samochodach z silnikiem 900 ccm. Dwa lata później Fiat zdecydował się lekko zmienić aranżację konsoli środkowej. Dodał także zderzaki w kolorze nadwozia i listwy kolizyjne po bokach auta. W 1996 zaczęto dodawać poduszkę powietrzną kierowcy i pirotechniczne napinacze pasów jako wyposażenie dodatkowe dla modeli z silnikami 900 i 1100 Sporting.

 

Fiat Cinquecento zjeżdżał z taśm montażowych będąc wyposażonym w jeden z trzech silników benzynowych. Na samym początku produkcji oferowane były jednostki o pojemności 700 lub 900 ccm. Ta pierwsza, podstawowa typu L2 o mocy 31 KM współpracowała z gaźnikami FOS lub Webera. Za wytwarzanie mieszanki paliwowo-powietrznej w rzędowej czwórce o pojemności 900 ccm o mocy 41 KM również odpowiedzialny był gaźnik Webera, jednak w roku 1994 został on zastąpiony jednopunktowym wtryskiem. Od tego samego okresu Fiat rozpoczął sprzedaż także podrasowanej wersji Cinquecento Sporting. Te egzemplarze posiadały również silniki R4, z tymże ich pojemność wynosiła dokładnie 1108 ccm. Moc oscylowała w granicach 54 KM, a auto do setki rozpędzało się w 13,8 s. i osiągało prędkość maksymalną 150 km/h. Sportingi okazały się doskonałą bazą dla amatorów tuningu. Średnie spalanie Cinquecento oscyluje z kolei w granicach 5-5,5 l. (słabsze odmiany) do 7,5 l. (wersja Sporting).

 

Zakup Fiata Cinquecento to bez wątpienia niezła inwestycja z punktu widzenia niskich kosztów eksploatacji. Wiele usterek można naprawić praktycznie metodą garażową samemu przy odrobinie wiedzy motoryzacyjnej. Oczywiście na rynku znajdziemy jeszcze zadbanych i mocno wyeksploatowanych egzemplarzy. W pierwszej kolejności warto spojrzeć pod spód małego Fiata. O ile ocynkowana karoserii nie zawsze zdradzi oznaki upływu lat, o tyle elementy mocowania zawieszenia już tak. Tam najszybciej zauważyć można ślady korozji, których intensywność wiele może nam powiedzieć o kondycji samochodu. Awarii bardzo często ulegają końcówki drążków kierowniczych. W wysłużonych egzemplarzach należy liczyć się z defektem łączników krzyżakowych pod kierownicą. Dość sporo problemów sprawia sprzęgło - wybite sprężyny w tarczy to norma. Jeśli chodzi o awaryjność przekładni i silników to trzeba przyznać, że są to najbardziej solidne mechanizmy Cinquecento. Naturalnie ze względu na upływ lat zdarzają się wycieki. W silnikach "zjadane" są wręcz uszczelki pod głowicami. Warto także dopytać sprzedającego czy kiedykolwiek, a jeśli tak to kiedy, kasował luzy w zaworach. Lepiej wybierać egzemplarze wyposażone we wtrysk paliwa - na rynku jest dużo więcej części do tych jednostek.

 

autor

 

Jarosław Bartkiewicz