tuning
50202 użytkowników, 324 filmów, 2227 zdjęć

Długi dystans Chevrolet Orlando

Długi dystans Chevrolet Orlando 28-10-2011

     Jeszcze niedawno żegnaliśmy pierwszy w historii mojeauto.pl długodystansowy samochód, którym była Skoda Octavia Combi RS, a już przyszedł czas na kolejnego kandydata, tym razem trochę z innej beczki. Na redakcyjnym parkingu przez najbliższe trzy miesiące będzie gościł Chevrolet Orlando.
 


Nasz kolejny, długodystansowy samochód prezentuje trochę inne podejście do życia niż poprzednik. Brak w nim sportowych emocji, ale bardzo ważnym elementem jego właściwości są rodzinne wartości. Marka Chevrolet w ostatnich latach mocna rozwija skrzydła na rynku europejskim, wypełniając wszystkie kluczowe segmenty z punktu widzenia statystycznego Polaka.

 

Produkowany z Korei Południowej Chevrolet Orlando został zaprezentowany po raz pierwszy jako koncept w 2008 roku. Wystarczyły dwa lata, a już w 2010 roku podczas targów w Paryżu mogliśmy oglądać go na żywo. Kilka miesięcy potem Orlando trafił do polskich salonów i rozpoczął konkurencję z takimi modelami jak Opel Zafira, Dodge Journey (Fiat Freemont), Ford Grand C-MAX, Toyota Verso czy Volkswagen Touran. Na pewno podczas trzy miesięcznego pobytu Chevrolet Orlando zmierzy się z którymś konkurentem.

 

Siedmiomiejscowy minivan wcale nie jest mały. Długość samochodu wynosi 4.652mm, szerokość to 1.836mm, a wysokość to 1.633. Takie parametry plus rozstaw osi na poziomie ponad 2,7 metra pozwalają podejrzewać że w środku miejsca będzie całkiem sporo. Pierwsze wrażenia w tej materii są bardzo pozytywne. Oprócz możliwości przewiezienia pięciu pasażerów plus przysłowiowej teściowej i psa w trzecim rzędzie foteli, jest to całkiem spora bagażówka. Kombinować z fotelami można podobno na 16 sposobów. Redakcja mojeauto.pl z pewnością sprawdzi wszystkie możliwości. Postaramy się przewieźć tym samochodem nie tylko komplet pasażerów, ale postawimy go przed kilkoma nietypowymi zadaniami, przed którymi staje codziennie wiele samochodów na polskich drogach.

 

W nasze ręce trafiła wersja wyposażeniowa LT+, która posiada wszystkie niezbędne do wygodnego podróżowania elementy. Za bezpieczeństwo odpowiada zestaw sześciu poduszek powietrznych oraz systemy kontroli trakcji. Jeśli o chodzi o komfort pasażerów to sprzyjać mu będą takie dodatki jak automatyczna klimatyzacja, pełna elektryka szyb i lusterek, radio z CD i podłączeniem AUX przez USB oraz zestaw schowków.

 

Pod maską znajduje się silnik wysokoprężny o pojemności dwóch litrów. Wybór nie był przypadkowy bowiem w segmencie samochodów rodzinnych i vanów silniki diesla mają miażdżącą przewagę nad benzyniakami. Jednostka oparta na wtrysku Common-Rail zapewnia osiągi na poziomie 163 koni mechanicznych. Silnik ten jest dostępny jeszcze w słabszej 130-konnej wersji. To jeden z najmocniejszych dwulitroywch diesli dostępnych na rynku. 360Nm dostępne przy niskim zakresie obrotomierza powinno pozwolić na skuteczne rozpędzanie w pełni załadowanego samochodu. Jednostka napędowa współpracuje z sześciobiegowym manualem. W opcji dostępna jest także skrzynia automatyczna jednak trzeba za nią dopłacić 5 tysięcy złotych.

 

Tak wyposażony samochód kosztuje 81.990 złotych. Nasza wersja LT+ została wzbogacona o kolejne dwa tysiące złotych dzięki metalicznej powłoce lakierniczej w kolorze głębokiej czerni.

 

autor

 

Sebastian Kościółek