CZERWONY BYK - Scuderia Toro Rosso
Tegoroczny sezon F1 jest rewolucyjny w konstrukcji bolidów. W porównaniu do 2008r. W regulaminie technicznym zaszły spore zmiany. Nowości w F1 prześledzimy na przykładzie bolidu STR04, którym startują zawodnicy włoskiego zespołu Scuderia Toro Rosso. Przypominamy, iż zeszłoroczny STR03, który po raz pierwszy wystartował w GP Monako, był jedną z większych niespodzianek sezony. Zapraszamy do poznania jego następcy!
CIEKAWY SEZON
STR04 - nowy bolid zespołu Scuderia Toro Rosso - po raz pierwszy ujrzał światło dzienne 9 marca tego roku na torze Circuit de Catalunya w Barcelonie. Tego dnia odbyły się jego pierwsze oficjalne testy przed sezonem. Nowe dzieło w dużej mierze powstało w Red Bull Technology mieszczącym się w Milton Keynes. Przed STR04 stoi bardzo trudne zadanie dorównania poprzednikowi, który zapisał się złotymi głoskami w historii teamu z Faenzy. To właśnie nim Sebastian Vettel odniósł niespodziewane, ale jak najbardziej zasłużone zwycięstwo w ubiegłorocznym deszczowym, wyścigu GP Włoch na torze Monza.
W zespole Toro Rosso nie ma już cudownego dziecka F1, jakim jest bezwątpienia Vettel. Niemiec przeszedł do matczynego zespołu Red Bull Racing, a w zespole "czerwonego byka" zastąpił go debiutujący w F1 Szwajcar Sebastian Buemi. Niestety dość późne pojawienie się na "scenie" STR04, a co za tym idzie mała ilość przejechanych kilometrów testowych, nie poprawiła sytuacji. Nie mniej jednak trzeba pamiętać, iż jest to bolid oparty na projekcie Adriana Neweya z silnikiem Ferrari, a to już jest silne zestawienie. Pierwsza runda i trzy punkty zdobyte przez zawodników STR04 pokazały, że ten sezon może być równie interesujący jak ubiegły dla fanów Toro Rosso.
DZIEŁO FERRARI
STR04, tak jak jego poprzednik, napędzany jest silnikiem Ferrari. To właśnie jednostka napędowa z Maranello w połączeniu z udanym nadwoziem były kluczem do dobrych występów w zeszłorocznych zmaganiach. Silnik zastosowany w nowym modelu STR, to ta sama jednostka o symbolu 056, co w zeszłym roku. Jest to efekt "zamrożenia" rozwoju jednostek napędowych w F1.
Silnik Ferrari to 8-cylindrowy motor o pojemności 2398 cm. V8-ka ma klasyczny kąt rozwarcia równy 90 stopni. W porównaniu z zeszłym sezonem w tegorocznych konstrukcjach ograniczono obroty z 19000 na 18000 obr./min.
- Prace FIA i FOTA są skoncentrowane na obniżeniu kosztów w F1. Teraz każdy kierowca ma 8 silników do wykorzystania na sezon. Tym samym średnia żywotność każdego motoru ulega zmianie z 1200 km na 2500 km. Z powodu zmiany w regulaminie, FIA pozwoliła zespołom na prace nad silnikami mającymi na celu rozwiązanie problemów z niezawodnością pod warunkiem, że wszystkie zostaną wykonane do końca marca 2009 r. Jedyne elementy, które mogą zostać zmienione to: pozycja wtryskiwaczy oraz konfiguracja układu wydechowego. Jeśli w trakcie sezonu pojawią się kłopoty, twórca silnika może zwrócić się do FIA o pozwolenie na rozwiązanie ich, ale tylko, jeśli zgodzą się na to także inne zespoły. - powiedział Giller Simon, dyrektor departamentu silników Ferrari. - Polityka Ferrari dotycząca dostarczenia silników zespołom klienckim nigdy nie była czysto finansowa, jako, że zapewnia ona także techniczne zaplecze. Oczywiście w związku z zakazem testowania w trakcie sezonu, nasza współpraca ze Scuderią Toro Rosso ma dla nas jeszcze większe znaczenie, ponieważ stwarza ona dodatkowe możliwości testowania niezawodności silnika i powiązanych z nim systemów.
Skrzynia w STR04 to 7-stopniowa półautomatyczna przekładnia. Jak na tak zaawansowaną konstrukcję sprzęgło Saches nie mogło być inne jak z włókna węglowego.
Największą nowością tegorocznego sezony jest bez wątpienia system KERS. W bolidzie STR04 został on zaprojektowany przez Ferrari przy współpracy Magnetti-Marelli. Póki co jest to jednak system ciągle udoskonalany.
STR04, a RB5
Zespół Scuderia Toro Rosso jest drugim teamem Red Bulla. Oba zespoły mają tego samego właściciela, którym jest Dietrich Mateschitz. Tym samym większość prac na bolidem Toro Rosso powstała w Red Bull Technology.
- Red Bull Technology określił główną charakterystykę STR04, w tym jego długość, rozstaw osi czy rozkład ciężaru - stwierdził dyrektor techniczny Scuderia Toro Rosso - Giorgio Ascanelli. - Mamy jednak inny silnik niż RB5 i tym samym posiadamy inny układ paliwowy oraz zbiornik. To inny samochód niż konstrukcje zespołu Red Bull Racing.
Ascanelli dodał także, że STR04 posiada inny układ wody i oleju, a silnik Ferrari pracuje w innym przedziale temperatury. To z kolei wpływa na inną konstrukcję układu chłodzenia i wewnętrzną aerodynamikę. Wszystkie te prace były już wykonane w siedzibie Scuderia Toro Rosso w Faenzie. Podobnie wygląda również sprawa montażu skrzyni biegów oraz sprzęgła. Obudowa przekładni jest wykonana w całkowicie innej technologii niż w RB5. - Mamy także własne chłodnice, hydraulikę oraz układ elektroniczny - dodał Ascanelli.
W przyszłym roku wszystko się jednak zmieni. Jest to związane z tym, że z regulaminu F1 znika punkt pozwalający na używanie pojazdów klienckich. Takim jest STR04, bolid oparty na konstrukcji RB5 stworzonej na stole kreślarskim Adriana Neweya - jednego z guru projaktantowych F1.
RĘKĄ NEWEYA
Pod względem aerodynamiki STR04 żywcem przypomina tegoroczny bolid zespoły Red Bull Racing. Zmiany w regulaminie drastycznie wpłynęły na pakiet "aero" tegorocznych maszyn. Główny cel, jaki stawiali przed sobą włodarze F1 to wprowadzenie takich zmian w pakiecie aerodynamicznym, aby częściej dochodziło do wyprzedzeń w trakcie wyścigu. Tym samym docisk wytwarzany przez bolida został ograniczony na skutek zakazania używania dodatkowych owiewek, deflektorów, itp. Największe zmiany wprowadzono w konstrukcji przedniego oraz tylnego skrzydła. To pierwsze zostało zdecydowanie obniżone oraz poszerzone do granic możliwości. Tylne skrzydło natomiast jest obecnie w bolidach wyższe oraz węższe. Jak mówi sam Newey zmiany w konstrukcjach bolidów są największe od roku 1983.
Póki co w F1 trwa zażarta dyskusja na temat dyfuzorów. Zespoły Brawn GP. Williamsa oraz Toyoty wykorzystały luki w przepisach i zbudowały podwójną konstrukcję, która daje im przewagę nad konkurencją. Posypały się protesty, odrzucone przez sędziów. Zespoły wniosły apelację, która rozpatrzona zostanie 14 kwietnia. Zdaniem wielu ekspertów dyfuzory mogą zadecydować o mistrzostwie. Pokazał to pierwszy wyścig sezonu i bardzo dobra postawa teamów, które posiadają takową konstrukcję. Red Bull Racing sprzeciwia się wykorzystywaniu podwójnych dyfuzorów. Tym bardziej, iż konstrukcja bolidów Neweya wyklucza w zasadzie ich wprowadzenie w trakcie sezonu.
POWRÓT SLICKÓW
Tak jak w innych bolidach F1 za hamowanie odpowiadają wentylowane tarcze hamulcowe z włókien węglowych. Te w bolidzie STR04 przygotowało Brembo. W sezonie 2009 do F1 wracają "slicki", tym samym dobiega końca trwająca 10 lat era opon "rowkowanych". Bolidy będą teraz posiadały o 20% większa przyczepność.
Od roku 2007 opony do F1 dostarcza Bridgestone i to nie uległo zmianie. Zespół Scuderia Toro Rosso używa felg z logiem Advanti-Racing partnera teamu z Faenzy. Tak będzie, co najmniej do 2012, bo do tego roku trwa umowa pomiędzy YHI Group, a zespołem Scuderia Toro Rosso.
Źródło: Auto Tuning Świat nr 4 2009
