tuning
50261 użytkowników, 324 filmów, 2283 zdjęć

Kategorie



Magnetyzer i Modyfikator Paliwa

22-04-2010

Wciąż trwają akademickie wręcz spory na temat magnetyzerów czy modyfikatorów paliwa. Ich dystrybutorzy lub producenci obwiniają się wzajemnie o popełnienie plagiatu, przy czym może chodzi tutaj o typowy chwyt reklamowy, że to coś podrabiane widać musi być dobre. Pada też często pytanie, że skoro to jest takie skuteczne - jak zapewnia się w materiałach reklamowych - to czemu tego nie stosują producenci samochodów?

Odpowiedź na to jest prosta, to jeden z elementów dostrajania pojazdu do indywidualnych oczekiwań użytkownika, podobnie jak sportowy filtr powietrza czy taki tłumik wydechu. Jest też poważny argument przemawiający na korzyść tych aktywatorów procesu spalania, że stosują te urządzenia poważne firmy spedycyjne, a także używane są w okrętownictwie, co udokumentowane jest publikacjami w prasie branżowej z wynikami testów i badań. Faktem więc jest, że mamy tutaj do czynienia z małą rewolucją techniczną w tym uszlachetnianiu paliw silnikowych, które poddane obróbce w silnym polu magnetycznym, spalają się w sposób bardziej efektywny. Trzeba przy tym uszanować wypowiedzi niektórych naukowców poddających w wątpliwość działanie pola magnetycznego na paliwa silnikowe.

Świadczy to także o dociekliwości tych specjalistów, która docelowo może tylko przyspieszyć dokładniejsze zbadanie towarzyszących tym procesom zjawisk fizykochemicznych. Chociaż można temu także przeciwstawić długoletnie doświadczenia uznanych praktyków i już tysięcy użytkowników tych "oszczędzaczy" paliwa, którzy uzyskali w końcu wymierne korzyści i urządzenia te wciąż się przecież sprzedają.

Przekonać wątpiących

Może i trudno będzie trafić z odpowiednimi argumentami do preferujących tuning ekstremalny oraz do uprawiających te mniejsze i większe formy sportów motorowych, zwłaszcza samochodowych. Trudno będzie trafić szczególnie tam, gdzie lansuje się turbo, "noskę" oraz tzw. spręż, a do tego ten wolny i głośny wydech.
Zwykle argument stanowią fakty, więc może one przemówią do tych opornych, którzy dadzą się przekonać do zainstalowania zestawu magnetyzerów powietrza i paliwa marki przykładowo Multimag czy Mundimex oraz modyfikatora  firmy Maksor - typu Dynamic fuel lub Dynamic reference, określanego też jako Dynamic racing - w skrócie Df i Dr.
Każdy rasowy kierowca sportowy lub amator tuningu zdaje sobie sprawę, co znaczy dobra charakterystyka momentu obrotowego. Ilustrować może to powiedzenie, że jeździ się momentem, że tak ułożony silnik wykazuje też większą trwałość. Kiedy do tego zużycie paliwa jest odpowiednio mniejsze, mamy jeszcze jeden składnik bilansu przemawiającego na korzyść tej formy dopingu silnika, dopingu przy tym nieszkodliwego.
W wiodących czasopismach motoryzacyjnych, zwłaszcza tych zajmujących się głównie lub także tuningiem, ukazują się informacje o wynikach prób na hamowniach wykazujących znaczną poprawę dynamiki oraz zmniejszenie zużycia paliwa, odczuwalnych szczególnie w silnikach poddanych temu lekkiemu tuningowi. Generalnie można stwierdzić, że zastosowanie magnetyzera, czy modyfikatora paliwa, to jakby zatankowanie lepszej benzyny - tej o wyższej kaloryczności, kiedy powstaje więcej energii przekładającej się na poprawę dynamiki lub ekonomiczności. Może się jednak zdarzyć, że po zainstalowaniu tych urządzeń zużycie paliwa zwiększy się, co spowodowane jest tym, że auta zaczynają "iść za nogą", co zachęca kierowców do metody "pedał dno" z wszystkimi tego skutkami. Bardzo wymowne są wyniki na seryjnym Seicento 1.1 S, które fabrycznie przyśpiesza w zakresie 0-100 km/h w 15 s, gdy z modyfikatorem Df osiąga tę prędkość w... 13 s. Dla znawców przedmiotu jest oczywiste, że do tej pory uzyskanie takiej poprawy dynamiki nie było możliwe bez tego chociażby lekkiego tuningu czy także ingerencji w silnik. Ponadto uszlachetnione z pomocą Df-a czy Multimaga paliwo wyzwala czy potęguje efekty wcześniejszych modyfikacji, zwłaszcza dotyczących dolotu oraz wylotu, szczególnie tych w wykonaniu Godula Moto-Sport, Michael Tuning System czy Węglarski Motor System oraz Lorbi, zwłaszcza kiedy niejako ukoronowaniem tych zabiegów jest tuning elektroniczny w wykonaniu V-Tech Tuning. Czyli jest to działanie kompatybilne w gronie firm współpracujących i uzupełniających się.

Testy niekonwencjonalne

Przeważnie auto poddane jest próbie hamownianej z uchwyceniem oddziaływania na osiągi silnika z wykresami ilustrującymi te zależności, co później wykorzystywane jest w firmowych materiałach informacyjno-reklamowych. Zbierający dostępne dane do tego materiału skonfrontowali informacje firmowe z uzyskanymi w testach trakcyjnych własnych i osób współpracujących, w tym samochodów Suzuki 1.0, Punto 55 1.1, Citroen Saxo 1.3 i Fiat Stilo 1.6 poddanych temu lekkiemu tuningowi przez przez Michael Tuning System i Węglarski Motor System, w tym dolotu i układu wydechowego. W każdym przypadku po założeniu modyfikatora Df stwierdzono po 50-70 km przebiegu nieznaczne pogorszenie osiągów i płynności pracy silnika, co ustąpiło zupełnie po 100-130 km, po czym stopniowo następowała poprawa, głównie elastyczności i dynamiki silnika. Po przebiegu 300-350 km Punto 55 1.1 wykazywało osiągi nieco lepsze od Punto 75 1.2 w stanie fabrycznym, przy niższym zużyciu paliwa o ok. 8%, gdyż już po wspomnianym lekkim tuningu wyjściowo było niskie. Podobnie reagowały pozostałe auta testowe, przy czym zaskakująco dużo zyskał na dynamice Stilo 1.6, gdzie większość poprzedzających modyfikacji znakomicie się komponowała, co bardzo skutecznie wyeksponował jeszcze modyfikator Df. Po tych testach "prawomyślnych" przystąpiono do prób dość nietypowych z udziałem już tylko Punto 55, stosując z pełną świadomością "oszukane" paliwo, oszukane w sposób dość klasyczny, jak w handlu. Przy tym znana była reakcja tego silnika na takie właśnie paliwo jeszcze przed zabudowaniem Df-a. Silnik tracił wyraźnie na dynamice, przy czym rosło zużycie paliwa, chociaż nie "protestował" tymi charakterystycznymi, metalicznymi odgłosami spalania stukowego czy detonacyjnego. Po zabudowaniu Df-a auto lepiej adaptowało się do tego paliwa i nie odczuwał się wyraźnego pogorszenia osiągów. Natomiast zastosowanie markowego, "wzmocnionego" paliwa, jak chociażby V-Power bez modyfikatora nie powodowało jakiejś odczuwalnej poprawy, dopiero po założeniu tego urządzenia oraz po jego zaktywowaniu w badanym aucie wyniki były znacznie lepsze, lepsze także od przypisywanych w materiałach reklamowych dystrybutora tego paliwa. Podobne spostrzeżenia można odnieść także do magnetyzerów nakładkowych Multimax i Mundimex, które testowano wcześniej w innych autach.

Wnioski końcowe

Wyposażenie w magnetyzer czy modyfikator paliwa stanowi duży komfort techniczny dla silnika, dla jego trwałości, gdy przez przypadek zatankujemy w jakiejś niepewnej stacji. I to jest chyba najważniejszy walor działania magnetyzerów i modyfikatorów paliwa. Znając sprawność energetyczną silnika, wiemy jak duża część energii jest marnotrawiona, a ponadto wiemy, jaka jest jakość niektórych naszych paliw, więc jest to bardzo ważne w tym pełnym bilansie strat i zysków, co powinno jednoznacznie przemawiać na rzecz magnetyzerów i modyfikatorów. Trzeba przy tym dodać, że mamy już trzecią generację magnetyzerów i modyfikatorów, gdzie działanie pola magnetycznego jest od kilku do kilkudziesięciu razy mocniejsze od występującego w pierwszej generacji, że np. magnesy dwubiegunowe zastąpiono jednobiegunowymi oraz poprawiono system złączy modyfikatorów przepływowych. W tym materiale wykorzystano wyniki obszernych badań uznanego specjalisty i równoczesnego praktyka - Bogdana Godlewskiego - byłego mistrza Polski w jazdach oszczędnościowych. Wynika z nich między innymi, że preferującym jazdę ekonomiczną można zalecić zestaw magnetyzerów nakładkowych paliwa i powietrza marki Multimag i Mundimex, natomiast dla amatorów jazdy dynamicznej wskazany będzie modyfikator paliwa Maksora typu Df czy Dr.
Można więc spokojnie przyjąć pewne wypowiedzi prasowe czy radiowe na temat rzekomego braku skuteczności zastosowania magnetyzerów czy modyfikatorów paliwa.

My wiemy swoje i sądzimy, że wyniki badań z kilku liczących się hamowni raczej nie kłamią. Czyli ktoś się myli, aby to ująć... w prostych słowach, a resztę niech ocenią użytkownicy tych "oszczędzaczy" paliwa.


Źródło: Wiesław Pachoń - "Magnetyzery i modyfikatory w tuningu"

AUTO TUNING ŚWIAT nr 12, grudzień 2004, str. 54-55