tuning
50202 użytkowników, 324 filmów, 2227 zdjęć

Tuning Chrysler - Monstrum - test Chrysler 300 C SRT8

Tuning Chrysler - Monstrum - test Chrysler 300 C SRT8 26-04-2010

Są pojazdy, dzięki którym motoryzacja jest bardzo fascynująca. Spośród całej reszty wyłapujemy te, które powodują przyspieszone bicie serca. I podobnie jak kobiety mogą być subtelne, i warto aby miały klasę a czasami także temperament. Właśnie takim pojazdem mieliśmy okazję ostatnio jeździć.
Pamiętam jak dane nam było testować ,,zwykłego” Touringa z silnikiem HEMI o pojemności 5,7 litra. Napisałem ,,zwykłego”, ale wcale tak nie uważam. 340 KM daje autu prawdziwie sportowe osiągi (sprint do 100 km/h zajmuje zaledwie 6,7 s.). Tym bardziej z oczekiwaniem czekałem na niego. Na SRT8. Każdy zwolennik marki Chrysler wie o co chodzi. Wreszcie – pomyślałem odbierając kluczyki z dokumentami. W czarnej perle prezentował się pięknie i mocarnie. Można rzecz, że wręcz monstrualne W połączeniu z czernią efekt murowany! Duże muskularne i emanujące siłą nadwozie uwidacznia potworną moc auta, choć z drugiej strony w porównaniu do słabszych wersji różnice są prawie niezauważalne. Inność polega jedynie na 20-calowych felgach oraz szerokich niskoprofilowych oponach.

Skoro poruszyliśmy kwestię wyglądu…Pora przejść do wnętrza. Wypełnia je zapach wysokogatunkowej skóry oraz konserwatyzm wnętrza. Jest ono stylowe i eleganckie. Ergonomia mogłaby być nieco lepsza (przykład niewidoczny przycisk świateł awaryjnych). Wskaźniki są czytelne (wyświetlane są m.in. informacje o temperaturze i ciśnieniu oleju). Białe zegary posiadają napis SRT8 i zostały wyskalowane do 300 km/h. Ale w tym przypadku to nie przesada. Faktura materiałów w górnej partii deski rozdzielczej jest co prawda miękka, ale sprawia wrażenie dosyć topornej. Gorzej jest z dołem, który jest za bardzo plastikowy. Wreszcie wielki wieniec koła kierownicy z powodzeniem mogłoby się sprawdzić w aucie dostawczym. Auto wyróżnia się olbrzymimi usportowionymi skórzanymi fotelami z wygrawerowanym napisem SRT8. Zapewniają one rewelacyjne trzymanie na zakrętach i odpowiedni komfort podczas dłuższych podróży. Kolejnym ich plusem jest to, iż świetne trzymają na zakrętach i dają się regulować w szerokim zakresie.

Coś niesamowitego

Chryslera ma coś co działa na nas jak magnes. To nie jest wnętrze, ale silnik. Niepowtarzalny ryk motoru oraz wydechu potrafi zwalić z nóg. Nawet największy twardziel wymięka. Bez dwóch zdań to auto uczące pokory. Jest jak dziki koń, którego trzeba umieć okiełznać. Z tymże jest ich tutaj aż 432. Za szczególne doznania podczas jazdy odpowiedzialny jest prosty, widlasty, ośmiocylindrowy silnik o pojemności 6,1 l. Jest to nieskomplikowana jednostka, bez turbosprężarki, o dwóch zaworach na cylinder. Są za to dwie świece na cylinder. Efektem jest przyspieszenie do setki w 5,1 sekundy. Maksymalny moment obrotowy wynosi 569 Nm. W porównaniu do jednostki 5,7 HEMI został rozwiercony. Zwiększono stopień sprężania, zmodyfikowano głowice cylindrów i układy dolotowe i wylotowe pod kątem przepływów wewnętrznych oraz podwyższono prędkości obrotowe wału korbowego.

Interesujące jest to, że chociaż silnik jest mocniejszy od 5,7 HEMI i dysponuje mocą większą o blisko 100 KM to mniejsze jest zużycie paliwa. Przy spokojnej jeżdzie w warunkach miejskich uzyskamy 16 litrów. Jednak gdy przyspieszymy to musimy się liczyć ze znacznym wzrostem zużycia paliwa (rzędu nawet 25 litrów).

Jednostka napędowa współpracuje z 5-stopniową skrzynią biegów. W porównaniu do konkurentów to o wiele za mało. Oferują oni przełożenia 6, 7- biegowe.

Przekładnia umożliwia automatyczną lub ręczną zmianę przełożeń ze specjalnie funkcją manualną AutoStick.

Amerykańskie naleciałości

W porównaniu do innych wersji Chryslera 300 C auto ma inne zawieszenie. SRT8 posiada amortyzatory Bilstein, sprężyny i tuleje o specjalnej charakterystyce oraz stabilizatory przechyłu o zwiększonym przekroju. Zawieszenie w testowanym pojeżdzie zostało obniżone o 13 mm. Oprócz tego ESP dostrojono do właściwości jezdnych tego potwora. Jednak pamiętajmy…300C SRT8 to raczej prawdziwy dziki krążownik szos, aniżeli sportowe auto, które z dziką łatwością pokonywać będzie liczne łuki i zakręty. Co prawda zestrojenie jego jest o niebo lepsze niż w cywilnej wersji, ale…Właśnie. Całe szczęście, że nad bezpieczeństwem czuwa system ESP. Chrysler 300C posiada typowo amerykański układ kierowniczy. Jest on mało precyzyjny. Z powodu piorunujących osiągów auta Chryslera wyposażono w hamulce Brembo. Efekt jest przeciętny. Ale to już wina dużej masy auta.

Tuning Chrysler 300C to bez wątpienia pojazd, który oprócz oczywistych zalet posiada i niedoskonałości. Opornie pracująca skrzynia biegów, typowo amerykański układ kierowniczy to tylko niektóre przykłady. Z drugiej jednak strony wyposażony został bardzo bogato. Startując spod świateł zawsze mamy pewność, że będziemy pierwsi. Jednak oprócz niesamowitych osiągów posiada także coś, co wpływa na jego atrakcyjność. To cena. Nie sposób jest znaleźć na rynku tak tani pojazd tej klasy. Jednak kto wie, czy nie ważniejsze w jego przypadku jest poczucie indywidualizmu jakie zapewnia właścicielowi.

Zalety auta:
- rewelacyjny silnik
-przykuwająca wzrok stylistyka nadwozia
-bogate wyposażenie seryjne
-sportowe siedzenia
-sportowe i komfortowe zawieszenie
-najtańszy pojazd tego typu na rynku

Wady auta:
-tyko pięcioprzełożeniowa skrzynia biegów
- przeciętne hamulce

Dane techniczne Tuning Chrysler 300C SRT8:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość) 5015/1880/1462 mm
Silnik benzynowy V8
Pojemność 6059 cm3
Moc maksymalna 432 KM/6000 obr/min
Maksymalny moment obrotowy 569 Nm/4800 obr/min
Osiągi 0-100 km/h 5,1 s.
Prędkość maksymalna 274 km/h
Zużycie paliwa (miasto / trasa / średnio) 21,0 / 9,9 l / 14,0 l
Masa własna 2035 kg
Pojemność bagażnik 630/1602 l
Pojemność zbiornika paliwa 72 l
Cena auta: 284 000 zł

autor: Paweł Pusz, Norbert Szwarc


Tuning Chrysler
Źródło: auto-news.pl