tuning
50202 użytkowników, 324 filmów, 2227 zdjęć

Dodge Caliber

Dodge Caliber 26-04-2010

Koncern Daimler-Chrysler uznał, że najwyższy czas skończyć z dominacją Volkswagena Golfa w klasie aut kompaktowych. Dotychczasowe próby zdobycia przyczółków, które od lat "okupują" europejskie kompakty spełzły na niczym. Broń którą dysponowali amerykanie, okazała się kiepsko wykonana i zupełnie nieprzystosowana do dróg starego kontynentu...

D-Day, czyli amerykanie atakują!

Koncern Daimler-Chrysler uznał, że najwyższy czas skończyć z dominacją Volkswagena Golfa w klasie aut kompaktowych. Dotychczasowe próby zdobycia przyczółków, które od lat "okupują" europejskie kompakty spełzły na niczym. Broń którą dysponowali amerykanie, okazała się kiepsko wykonana i zupełnie nieprzystosowana do dróg starego kontynentu. Tym orężem miał być Dodge Neon, sprzedający się w Europie gorzej, niż lód na Alasce. Tym razem główny sztab Chryslera wziął pod uwagę gusta europejczyków i to, że drogi w tej części świata obfitują czasem w zakręty.
To nieprawda, że zimna wojna jest już za nami! Stany Zjednoczone przystępują do nowego wyścigu zbrojeń, a ich najnowszą bronią jest Dodge Caliber.

Patrz, jaki jestem wielki!
 
Nowego Dodge a trudno nie zauważyć. Choć z założenia jest to auto klasy kompaktowej, Caliber prezentuje się jak pełnowymiarowy SUV. Podczas testu auto zebrało wiele pozytywnych opinii pod adresem wyglądu. W czasie jazdy kierowcy innych aut posłusznie zjeżdżali na bok, widząc w lusterku wstecznym potężną osłonę chłodnicy z umieszczoną pośrodku głową muflona, będącym logo marki. Mówiąc krótko - Dodge Caliber robi wrażenie i na pewno "nie zgubimy" go pod supermarketem. Dla wielu osób to jedna z podstawowych zalet pojazdu. Wysoko zawieszone nadwozie, to również bezpieczniejsza pozycja za kierownicą, co z pewnością docenią panowie z kompleksem niższości i panie bez żadnych kompleksów.

Niestety czar pryska po otwarciu drzwi. Czasami można odnieść wrażenie, że środek auta powstał w konkursie dla "liczykrupów", jak określał księgowych Lee Iacocca (były szef Chryslera). Z drugiej strony należy wziąć pod uwagę fakt, że Dodge Caliber jest jednym z najtańszych aut oferowanych za oceanem.
Nie brak tu pomysłowych rozwiązań, jak chłodzony schowek w desce rozdzielczej o pojemności małej lodówki turystycznej, przedni podłokietnik z dużym zakresem regulacji, czy lampki bagażnika która po wyjęciu spełnia rolę latarki. Mała rzecz, a cieszy. To co martwi, to pojemność bagażnika, a w zasadzie jej brak.
Jest on zdecydowanie za mały jak na auto rodzinne, sytuację ratuje trochę składana tylna kanapa.

Powered by Volkswagen.

Testowaną przez nas wersję z silnikiem diesla opatrzono umieszczonym na klapie bagażnika znaczkiem "CRD". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w pod maską pracuje silnik z ….Volkswagena Golfa. Amerykanie zdecydowali walczyć z Niemcami ich własną bronią - dobrze znanym silnikiem TDI o mocy 140 KM. O tym silniku można powiedzieć wszystko, oprócz tego, że jest cichy. Należy jednak dodać, że w czasie jazdy Calibrem jest odczuwalnie ciszej, niż w Golfie, Octavii, czy Altei wyposażonej w tę samą jednostkę. Maksymalny moment obrotowy wynosi 310 Nm. Mamy go do dyspozycji już od 1600 obr./min i dopóki strzałka obrotomierza nie osiągnie 3000 tysięcy obrotów, podróżujący Dodgem doświadczyć mogą przyśpieszeń godnych znacznie droższych i mocniejszych aut. Powyżej tej granicy jest już tylko głośniej i wcale nie szybciej. Zamontowana skrzynia manualna o sześciu przełożeniach jest wystarczająco precyzyjna, a przełożenia dobrze współgrają z charakterem silnika. Podczas testu, Caliber spalił nieco ponad 9 litrów. Nie jest to mało, ale często wykorzystywaliśmy pełną dynamikę auta.
 
Cena
 
To z pewnością jeden z najważniejszych atutów amerykańskiego kompaktu. Testowana przez nas bogato wyposażona wersja 2.0 CRD w specyfikacji SE to wydatek 76 tysięcy złotych. Chcąc kupić Golfa, czy Focusa z dieslem pod maską i podobnym wyposażeniem, które w Calibrze jest seryjne, musimy liczyć się z kwotą rzędu 80, a nawet 90 tysięcy złotych! Podstawowy model S z benzynowym silnikiem 1.8 kosztuje 59 tysięcy. Nie polecamy go jednak, choćby ze względu na brak możliwości doposażenia go w systemy bezpieczeństwa takie jak: system kontroli trakcji, czy awaryjne wspomaganie hamowania BAS. Godnym pochwały jest fakt, że wersja z silnikiem diesla ma w standardzie ESP.
Dodge Caliber jest dwunastym autem koncernu Chrysler, który otrzymał pięć gwiazdek w testach zderzeniowych amerykańskiego Instytutu NHTSA (odpowiednik europejskiego NCAP). Trochę gorzej wypadł wynik uderzenia bocznego. Prawdopodobnie winę za to ponosi brak bocznych poduszek powietrznych. Na wyposażeniu Calibra znajdziemy w zamian seryjne kurtyny powietrzne. Według najnowszych informacji, koncern Daimler Chrysler od 2007 roku wyposaży wszystkie modele Dodge a Caliber w boczne poduszki powietrzne.
Dodge przygotował szereg elementów opcjonalnego wyposażenia po bardzo przystępnych cenach. Dla estetów przygotowano pakiet Sport. Są to elementy dekoracyjne środka znacznie ożywiające morze plastiku, oraz siedzenia pokryte specjalną tkaniną YES Essentials odporną na plamy i redukującą napięcie elektrostatyczne (dopłata 900 złotych). Dla melomanów dostępny jest sześciogłośnikowy zestaw Musicgate Power z subwooferem i unikalnymi odchylanymi dwoma głośnikami umieszczonymi w klapie bagażnika. Całkowita moc 585 watów w zupełności wystarczy do zarobkowej działalności polegającej na prowadzeniu ruchomej leśnej, lub plażowej dyskoteki (dopłata 3200 złotych).
 
Czy warto kupić Dodge'a? Jeśli nie przeszkadza nam to, że gałka zmiany biegów mogłaby być wykonana z lepszych materiałów, auto mogłoby mieć twardsze zawieszenie, a bagażnik mógłby być większy, to Caliber (szczególnie z dieslem) jest dobrym wyborem.
W standardzie otrzymamy spory kawałek Ameryki, oszczędny i dynamiczny silnik i sylwetkę, która na pewno szybko się nie opatrzy. Na dodatek wszystko to za cenę o jakiej nabywcy Golfów, czy Astr mogą tylko pomarzyć.



źródło: mototarget.pl