tuning
50202 użytkowników, 324 filmów, 2227 zdjęć

Caterham X330 Concept

Caterham X330 Concept 29-04-2010

Model Seven obchodzi w 2007 roku 50. rocznicę swych narodzin, Caterham postanowił więc uczcić ten fakt w pozornie dość banalny sposób - wersją specjalną swojego auta, bazującą na niewiarygodnie szybkiej odmianie CSR260.

Zazwyczaj modele jubileuszowe są najzwyklejszymi z paroma znaczkami na karoserii i ewentualnie nowymi lakierami oraz "ekstra" wyposażeniem - czyli nic szczególnego. Jednak nie u Caterhama. Spadkobierca obrosłego tak wielką legendą Lotusa 7 zasłużył sobie na coś znacznie ciekawszego. Na warsztat wzięto bowiem zapierającą dech w piersiach wersję CSR, której 260 KM było w stanie zrobić z nadwoziem lekkim niczym wózek dziecięcy rzeczy, o których się większości z nas nie śniło. Monstrum to wyposażono dodatkowo w kompresor, dzięki czemu fordowski silnik 2.3 Duratec produkuje 330 KM, stąd też nazwa - X330.

Kogoś nie zdającego sobie sprawy, co oznacza taka moc w tym aucie, najłatwiej uświadomić za pomocą cyferek - konkretnie stosunku mocy do masy. Ferrari Enzo dysponuje ok. 484 końmi mocy na tonę, Bugatti Veyron - ok. 530, a McLaren F1 - ok. 559, podczas gdy ta wartość dla X330 wynosi ponad 600. Robi wrażenie, prawda? Już CSR robi setkę w ciut ponad 4 sekundy, a do 160 km/h przyspiesza w mniej niż 10 sekund, więc łatwo sobie wyobrazić, co się stanie przy dodatkowych 50 KM mocy. Zejście poniżej "czwórki" do 100 km/h to wręcz pewnik. X330 to już ścisła motoryzacyjna ekstraklasa.

Takie cuda są możliwe do wykonania jedynie za sprawą niskiej masy. Bardzo niskiej. "Siódemka" sama w sobie jest autem filigranowym i lekkim. CSR waży 570 kg, zaś nowa odmiana została dodatkowo odchudzona - zastosowano lżejszą stal do budowy zawieszenia, specjalne, lżejsze felgi oraz karbonowe elementy poszycia.

Ciężko sobie chyba wyobrazić, jak ekstremalne wrażenia z jazdy musi fundować ten samochód. Poza kosmicznymi osiągami dostajemy tu również bardzo bliski kontakt z otoczeniem. Kierowca siedzi zaledwie kilkanaście centymetrów nad asfaltem, kabina jest niewiarygodnie ciasna, obok jego prawej nogi, zaraz za cienką przegrodą jest gorący tłumik, a o takich luksusach jak drzwi czy szyby nie ma nawet mowy. Caterham dostarcza krystalicznie czystej, wydestylowanej przyjemności z jazdy. To nie jest wóz dla każdego, aby go docenić i kupić trzeba być prawdziwym koneserem. I twardzielem na dodatek, bo to dzika bestia i nie każdy sobie z nim poradzi.

X330 jest wprawdzie tylko autem koncepcyjnym, ale czy tak naprawdę ktokolwiek wierzy, że nie wejdzie do produkcji?

Autor: Dominik Całka


źródło: lotus7.pl