Zacny staruszek - Land Rover Defender 90
Tak całkiem nie do końca. Jedno natomiast nie ulega wątpliwości. To bez wątpienia jedno z najdłużej produkowanych aut na świecie.
Dawne początki…
Jego początki sięgają roku uwaga…1948. Wówczas na rynku pojawił się model oznaczony jako Seria I. Potem przyszły kolejne generacje tego auta, aż do obecnej ósmej. Choć słowo ,,generacja” nie za bardzo chyba pasuje do tego pojazdu. Bardziej odpowiada chyba dzielny, bo czyż dzielne auta ulegają widocznym zmianom?
A tak jest w przypadku Defendera. Choć nie jest do końca. Mały face-lifting to nie wszystko. Chyba istotniejszą zmianą jest nowy silnik diesla. Jest nią czterocylindrowa jednostka o pojemności 2,4 litra. Spełnia on surowe rygory emisji spalin Euro4.
O jego możliwościach terenowych krążą legendy (to żywa legenda). My mieliśmy okazję się o tym przekonać.
Kiedy przyszło mi odebrać kluczyki zastanawiałem się, dlaczego pojazd ten nie zmienił się od czasów pojawienia się pierwszej generacji Defendera. Cóż, w przypadku aut terenowych najistotniejsze są właściwości do poruszania się w trudnym terenie, a nie wygląd czy estetyka. Jednak z rygorystycznymi normami bezpieczeństwem czy ochroną środowiska nie sposób wygrać. Dlatego auto, które opiera się modom samo musiało dostosować się do nowej rzeczywistości. Jeśli chodzi o pierwszą kwestię to wspomnieć wypadałoby o nowym zaprojektowaniu przedniej maski tak, aby zwiększyć szansę przeżycia pieszych przy zderzeniu z pojazdem. Jednak pamiętajmy…wysoki przód nigdy nie da pełnej gwarancji zabezpieczenia. Ekologia to wspomniane już spełnianie wymagań i kryteriów Euro4.
Skoro mowa o spalinach, Defendera wyposażono w nową jednostkę wysokoprężną, która wywodzi się od Forda. 2,4 litra pojemności, 122 KM i moment obrotowy wynoszący 360 Nm przy 2000 obr/min. 90 procent maksymalnej mocy dostępne jest na żądanie już od poniżej 2200 do ponad 4250 obr/min. Maksymalną moc uzyskujemy przy 3500 obr/min. Z jednostką napędową współpracuje 6-przełożeniowa skrzynia biegów. Została ona zaprojektowana z myślą o niskim poziomie hałasu oraz niewielkim zużyciu paliwa. Pierwszy bieg ma jeszcze niższe przełożenie pozwalające na sprawniejsze wydostanie się z grząskiego terenu i bardziej efektywny uciąg przyczepy czy innego pojazdu zarówno na drodze, jak i poza nią.
Spartańskie?
Wnętrze auta stanowi typowe rozwiązania stosowane w tego typu pojazdach. Co prawda Defender otrzymał nową deskę rozdzielczą oraz uwaga…plastikowe aluminium, ale surowość pozostała. I przecież o to chodzi w tego typu autach. Co prawda poprawiono jakość, dzięki czemu wyeliminowano jakiekolwiek trzaski, zgrzyty i inne odgłosy podczas jazdy. Lepsze jest także wyciszenie wnętrza. Nie tylko to uległo poprawie na plus. Land Rover dysponuje teraz dodatkowymi uchwytami, schowkami i półeczkami na desce rozdzielczej. Ucywilizowanie legendarnej terenówki to także możliwość odtwarzania plików MP3, czy możliwość wybrania oczywiście za dopłatą częściowo skórzanej tapicerki. Z drugiej jednak strony na próżno szukać choćby jedną poduszkę powietrzną.
Deska rozdzielcza jest obecnie jeszcze bardziej odporna na zarysowanie oraz działanie ekstremalnych temperatur. Nowy jest także solidny dwuręczny uchwyt, którego pasażer może się trzymać podczas ekstremalnej jazdy. Wreszcie nowy jest układ wentylacji, ogrzewania i klimatyzacji.
Frajda w terenie
A propo właśnie ciężkiego terenu. Defender dysponuje stałym napędem na cztery koła z centralnym mechanizmem różnicowym rozdzielającym równomiernie moment obrotowy na przednią i tylną oś, zapewniając odpowiednie osiągi w każdych warunkach terenowych.Centralny mechanizm różnicowy można zablokować w ten sposób, aby 100 procent momentu obrotowego zostało przeniesione dokładnie tam, gdzie trzeba. Dla uzyskania jeszcze większej przyczepności i kontroli w terenie Defender dostępny może być także z Elektronicznym Systemem Kontroli Trakcji i ABS.
Niezależnie od tego, czy Defender ciągnie przyczepę, wspina się na stromy stok, czy przedziera przez trudny teren dzięki dwuzakresowej skrzyni redukcyjnej moment obrotowy silnika jest zawsze pod kontrolą. Zapewnia to kierowcy większą kontrolę i elastyczność dwunastu biegów do przodu i dwóch biegów wstecznych.
Zawieszenie Defendera składa się z przedniej osi sztywnej, pojedynczych sprężyn śrubowych, amortyzatorów hydraulicznych i reakcyjnego drążka Panharda.
Sztywna oś znajduje się również w tyle. Współdziała ona ze śrubowymi sprężynami, hydraulicznymi amortyzatorami oraz górnym trójkątnym wahaczem osi. Warto wspomnieć także o czterech wspomaganych podciśnieniowo hamulcach tarczowych. Podobnie, czyli podciśnieniowo wspomagany jest także ślimakowo-kulkowy układ kierowniczy.
Legendarne możliwości Defendera możliwe są dzięki jego podwoziu. To one przyczynia się do jego wytrzymałości i trwałości. Rama drabinowa o zamkniętym przekroju prostokątnym jest o wiele bardziej wytrzymałą aniżeli otwarte konstrukcje. Oparte na ramie nadwozie znacznie lepiej spisuje się nie tylko w terenie, czego efektem jest najlepszy w klasie uciąg oraz największa w klasie ładowność wynoszące do 3500 kg.
Zresztą, wystarczyło tylko wjechać w teren, aby poczuć legendarne możliwości auta. Bez względu na trudność terenu pojazd nieustannie parł do przodu. I to bez względu na trudność terenu. Maksymalny kąt pochylenia wynosi 45 stopni, natarcia i zjazdu 47, rampowy 147 a przechyłu 35. Głębokość brodzenia wynosi zaś 50 mm.
Land Rover Defender w wersji krótkiej oznaczonej symbolem 90 to auto na każdy teren. Chyba z każdego wyjdzie obronną ręką. Pojazd jednak ma określone przeznaczenie. Z powodu oparcia nadwozia na ramie komfort podróżowania nigdy nie będzie porównywalny do samochodów o nadwoziu samonośnym. Do kabiny przenoszone będą wszelkie nierówności, czy drgania. Dlatego też Defender nie wydaje się być optymalną propozycją do miasta. Zresztą on jest stworzony do tego, żeby zbaczać z dróg utwardzonych.
autor: Paweł Pusz, Norbert Szwarc
Źródło: auto-news.pl
