Egzotyczny przybysz - Tata Indica 1.4 Diesel GLX
Tym razem w naszym teście auto marki, którą zdążyliśmy już poznać dzięki modelowi Indigo. Teraz do naszych rąk trafiła Tata Indica.
Od pewnego czasu jest dość głośno o indyjskim koncernie Tata. Niedawno świat obiegła informacja, że Tata może zostać sponsorem zespołu Ferrari w Formule 1.
Czy tak się stanie, czas pokaże a tymczasem przekonajmy się, jak się spisuje mała Indica.
Segment A/B
Pomyślany jako miejskie auto, w Europie znajduje się na pograniczu segmentu A i B. Sylwetka nie budzi zastrzeżeń i może się podobać. Jednak stosunkowo niewielkie wymiary (długość 369 cm, rozstaw osi – 240 cm) powodują, że wnętrze nie rozpieszcza nadmiarem miejsca. Nie każdy kierowca będzie mógł znaleźć dla siebie właściwą pozycję. Siedzi się dość wysoko i nic nie można z tym zrobić, ponieważ fotel ma tylko regulację wzdłużną i oparcia a kolumna kierownicy – żadnej. Fotele nie zapewniają również dobrego podparcia. Zastrzeżenia mamy także do ergonomii, montażu i zastosowanych materiałów.
Drobne przedmioty można schować w zamykanym na klucz schowku w desce rozdzielczej, kieszeniach na drzwiach (z przodu) oraz na półce pod kolumną kierownicy. Zapomniano o uchwytach na napoje. Te umieszczone na klapie schowka, nie zdają egzaminu.
215 litrów pojemności bagażnika w segmencie A, to wynik całkiem niezły, ale jak na segment B, to o wiele za mało. Mankamentem jest dość wysoki próg i wnikające do środka nadkola. Poza tym tylna kanapa nie jest dzielona a po jej złożeniu nie uzyskamy równej powierzchni.
Pod maskę naszego testowego auta trafił wysokoprężny silnik 1.4 o mocy 70 KM. Do jego zalet należy przyzwoite zużycie paliwa (ok 7,5 l /100 km w warunkach miejskich). Wadą jest natomiast głośna praca i słaba dynamika (0-100 km/h 15,2 sek.). Poprawnie działa 5-biegowa manualna skrzynia przekładniowa. Układ kierowniczy jest mało precyzyjny. Dość twardo zestrojone zawieszenie nie pozwala na dynamiczną jazdę, ponieważ nadwozie znacznie się wychyla w zakrętach.
Nie możemy również wystawić wysokiej oceny hamulcom.
Tanio, ale ...
Czy atrakcyjna cena zdoła przyciągnąć klientów, którzy zapomną jednocześnie o wadach pojazdu ? Można mieć wątpliwości. Tani z założenia samochód marki Tata często jest porównywany z Dacią Logan/Sandero. Rumuńska Dacia jako producent tanich aut odniósl sukces. Nie było to jednak wyłącznie zasługą ceny. Pojazdy Dacii prezentują wyższy poziom. Przestarzała konstrukcja i słabe wykonanie, nie wróżą natomiast sukcesu pojazdom marki Tata. Na polskim rynku model Indica występuje w trzech wersjach wyposażeniowych (GLS, GLX i Sport) oraz dwóch silnikowych – benzynowa 1.4 (85 KM) i wysokoprężna 1.4 (70 KM). Za najtańszy model trzeba zapłacić 23 900 zł. Importer kusi dodatkowo 3-letnią gwarancją (100 tys. km przebiegu).
autor: Norbert Szwarc
Wyposażenie pojazdu: ABS, dwa airbagi, manualna klimatyzacja, centralny zamek, elektrycznie regulowane szyby przód/tył, światła przeciwmgłowe, immobilizer.
Zalety auta:
-atrakcyjna sylwetka
-oszczędny silnik
Wady:
-niska jakość wykonania
-ergonomia
-głośny silnik
-słabe hamulce
-dynamika
Podstawowe parametry techniczne Tata Indica GLX 1.4 Diesel:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość)- 3690/1665/1500 mm
Silnik: wysokoprężny
Pojemność: 1396 cm 3
Moc maksymalna: 70 KM przy 4000 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 140 Nm przy 1400-2750 obr/min
Osiągi: (0-100 km/h)- 15,2 s
Prędkość maksymalna: 155 km/h
Zużycie paliwa (cykl mieszany)- 5,2 l/100 km
Pojemność bagażnika: 215 l
Pojemność zbiornika paliwa: 42 l
Cena wersji z silnikiem 1.4 (85 KM): 23 900 zł
Cena wersji testowanej: 28 900 zł
Źródło: auto-news.pl
