Gecko Cup 2010 - Runda 2, Kamień Śląski
Nie lada satysfakcję musieli poczuć fani motoryzacji, którzy zjawili się na lotnisku w Kamieniu Śląskim. W niedzielę odbywały się tam drugie z sześciu zaplanowanych wyścigi samochodów Stowarzyszenia Sprintu Samochodowego.
Widzów nie zniechęciła nawet fatalna pogoda, która nie sprzyja przecież tego typu atrakcjom. Przepędziła ich jednak dopiero burza, w dodatku nie pozwoliła wyłonić zwycięzcy na jedną czwartą mili (402,5 m). - Nie udało się przeprowadzić półfinałów i finałów, dlatego postanowiliśmy uhonorować kierowcę z najlepszym czasem z eliminacji - wyjaśnia Artur Mrozek, jeden z organizatorów imprezy.
Wszyscy, którzy zjawili się na miejscu, mogli jednak poczuć smak niesamowitych emocji. Na to widowisko złożyły się trzy konkurencje sportów motorowych. Poza wspomnianym wyścigiem odbyły się także pierwsze w tym sezonie zawody moto stuntu (kaskaderskiej jazdy na motocyklu) oraz driftingu, czyli przejazdu obfitującego w zakręty za pomocą kontrolowanych poślizgów, gdzie udział wzięli wszyscy najlepsi polscy zawodnicy.
Niezwykłą atrakcją były także wyścigi samochodów o napędzie odrzutowym. - Ten potwór ma moc sześciu tysięcy koni mechanicznych, a w optymalnych warunkach osiąga prędkość do 480 km na godzinę. Dystans, na którym ścigali się zawodnicy, przejeżdża poniżej sześciu sekund - wyjaśnia obrazowo Mrozek. Jako że zamontowano w nim siedzenie dla pasażera, mógł się w nim przejechać śmiałek, który wygrał licytację, a całą sumę, czyli dwa tysiące złotych, przekazano dla ofiar powodzi na Opolszczyźnie.
Źródło: wyścigi samochodów, sport.pl
|
|
|
|
|
|
|
|
|
