Żółte SC

Seicento Bolesława już dwa razy pokazywaliśmy na naszych łamach. Ostatnia publikacja „seja” to numer 10 [19] 2001. Bolesław jest właścicielem tego autka od 1999 roku i ciągle coś w nim zmienia, ulepsza… Seicento nie pozostaje takie samo, ewoluuje. Priorytetem dla Bolesława było przekroczenie magicznej dla tego auta liczby koni mechanicznych…

Tak jak obiecywałem w poprzedniej publikacji udało mi się przekroczyć 100 KM. Obecnie auto ma 103 KM i moment obrotowy 146 Nm. Wygląd zewnętrzny auta również się zmienił. Wszystkie dodatki są teraz żółte i myślę, że wyglądają lepiej. Chciałbym teraz przypomnieć wszystkim, jakich zmian dokonałem odkąd jestem właścicielem seicento.

Z zewnątrz

Zacznijmy od spojlera pod przednim zderzakiem, zamontowałem wloty powietrza na masce oraz sportowe zapinki. Założyłem okulary na wszystkie lampy, listwy progowe Abarth wraz z własnoręcznie dorobionymi przedłużeniami. Na tylnej klapie zamontowałem daszek i spojler kit car na dachu, natomiast tylny zderzak jest firmy Futura. Poszerzone błotniki są od Golfa II, które też sam wykonałem. Oprócz tego dodałem kostki na wentylki i białe kierunkowskazy oraz przyciemnione szyby.

W środku

Kierownica i mieszek zmiany biegów obszyte są żółtą skórą. Konsola i przełączniki podświetlone są na czerwono, elementy deski rozdzielczej w kolorze nadwozia a komputer pokładowy jest firmy KEL. Od ostatniej publikacji doszły tylko żółte autopodkoszulki.

Jeśli chodzi o audio to w moim SC – gra radioodtwarzacz firmy Sony XRC 8100, 4 głośniki firmy Veronic, wzmacniacz Magnat i tuba basowa o średnicy 30 cm i mocy 200 W.

W zawieszeniu nie zaszły zmiany od ostatniej publikacji, ale i tak są bardzo istotne więc je przypomnę: felgi Dezent odpowiednio 7 i 8 cali oraz opony 195/45/14 i 225/40/14. Żeby zamontować koła takich rozmiarów musiałem zastosować dystanse przód – 1,5 cm na stronę, tył – 2 cm na stronę oraz poszerzyć tylne błotniki, o których pisałem wcześniej. Tylne sprężyny zostały zmienione, obecnie są to sprężyny od Audi, gdyż są o wiele sztywniejsze niż seryjne. Przednie są seryjne, ale usztywnione gumową podkładką. Dzięki zastosowaniu takich kół, auto jest bardzo stabilne na zakrętach i pewnie się je pokonuje nawet przy dużych prędkościach. Seryjny układ hamulcowy został w całości zastąpiony układem od Fiata Uno Turbo, który posiada z tyłu i z przodu tarcze, z tym, że przednie tarcze są wentylowane. Dodam, że te elementy są firmy Ferodo, co dodatkowo wpłynęło na skrócenie drogi hamowania.
Największe zmiany zaszły pod maską. Seryjny silnik zastąpiłem silnikiem z fiata Punto75, który postanowiłem wzmocnić. Uznałem, że będzie już ostatecznym w moim aucie i mogę w niego zainwestować. Pierwszym krokiem była modernizacja układu wydechowego. Zastosowałem układ od Fiata Bravo 2.0 tj. rury i katalizator, tłumik Ulter, a także strumienicę łuskową. Katalizator zostawiłem, gdyż ma dużo większą średnicę i nie wpływa na osiągi a nasza policja niechętnie patrzy na auta bez katalizatora. Od ostatniego artykułu doszedł jeszcze kolektor rurowy, który idealnie uzupełnia ten układ i wpływa na poprawę osiągów.

Aby wykonać kolejne gruntowne modyfikacje silnika wybrałem się do Pana J. Chojnackiego, by tam zrobić przeróbkę, którą on określa jako GT. Po tej przeróbce dało się zauważyć znaczne różnice między seryjną jednostką a moją. Zmieniłem jeszcze seryjne wtryski na te, od Fiata Bravo 1.6 oraz chip sterujący. To zaowocowało dodatkową mocą. Żeby silnik mógł lepiej „oddychać” zamówiłem w firmie Mag Sport strumienicę dolotową. Zamontowanie jej nie było proste, bo silnik od Punto jest wyższy i zabrakło miejsca pod maską. Jednak po dorobieniu odpowiedniej puszki i rury doprowadzającej powietrze ze stożkowego filtra, wszystko wygląda jak seryjna część silnika.

Po tych zmianach auto miało moc 92 KM, moment obrotowy120 Nm i przyspieszenie 9 s. do „setki”. Jak zapowiadałem w poprzednim artykule, chciałem przekroczyć 100 KM i udało mi się. Obecnie moje SC ma moc 103 KM moment obrotowy 146 Nm. Dokonałem tego poprzez zmianę seryjnego wałka i kolektora wydechowego oraz przeprogramowanie chipa, gdyż poprzednie nastawy nie współgrały z dalszymi zmianami. Jestem zadowolony że przekroczyłem 100 KM a jednocześnie auto nie straciło na trwałości, bo służy mi do jazdy na co dzień. Nie planuję już dalszych zmian mechanicznych, gdyż osiągnąłem już to co chciałem. Jedynie zastanawiam się nad instalacją nitro, której mógłbym używać na zlotach ale to w dalszej przyszłości.

Artykuł przytoczony z archiwum internetu ze względu na wysoką wartość merytoryczną. Jeśli uważasz,że nie powinno się to tutaj znaleźć napisz do nas