KOMPENDIUM WIEDZY O ROZBUDOWIE CAR AUDIO – Auto Tuning Świat

Głośniki są ostatnim ogniwem w łańcuchu transmisji dźwięku od źródła do słuchacza. Są na pewno ogniwem bardzo ważnym, a zdaniem wielu najważniejszym. W ostatnich kilkudziesięciu latach dokonał sie ogromny postęp w technice audio, zarówno w procesie projektowania urządzeń, jak i technologii materiałowej oraz technologii produkcji. Ale o ile dobrej elektronice stosunkowo łatwo jest stworzyć doskonałą iluzję idealnej (lub przynajmniej dobrej) wierności przetwarzania, to w przypadku głośników jest wciąż zdecydowanie trudniej. Dzieje się tak choćby dlatego że głośnik/zespół głośników nigdy nie działa samodzielnie, w izolacji od środowiska zewnętrznego. Brzmienie jest zawsze wypadkową jakości i sposobu dobrania przetworników (głośników), miejsca i sposobu ich zamontowania oraz środowiska akustycznego w którym się znajdują.
Wybór

Pierwszą rzeczą nad którą należy się zastanowić kupując głośniki do auta jest określenie własnych wymagań i możliwości ich realizacji. Konkretnie należy sobie odpowiedzieć na przykładowe pytania:
1. jakiej chcemy słuchać muzyki?
2. jakie mamy auto – tzn. jakie miejsca na montaż głośników przewidział producent, czy chcemy je wykorzystać, przerabiać a jeśli tak to w jakim stopniu?
3. jaką mamy całościową wizję naszego systemu audio?
4. jakaka jakość brzmienia nas satysfakcjonuje?
Odpowiedzi, w szczególności na pytania 2 i 4 nie są łatwe, bo w grę wchodzi sporo kwestii zupełnie subiektywnych. Ale to już należy rozsądzić osobiście, a niniejszy poradnik może co najwyżej trochę pomóc w wyborze. Na pewno jednak warto dobrze zastanowić się nad ww. kwestiami aby zmniejszyć szansę dokonania zakupu kiepskiego urządzenia, którego później trzeba się pozbyć i szukać dalej – zazwyczaj ze stratą.

Rodzaje głośników/zestawów głośnikowych

Szerokopasmowe

najprostsze i zazwyczaj najtańsze głośniki – jeden głośnik z dwiema membranami (druga jest mniejsza i odpowiada za poprawę brzmienia wysokich tonów). W zasadzie główną zaletą jest cena, nie zapewniają dobrej jakości dźwieku. Wystarczające dla mało wymagających słuchaczy … i często montowane fabrycznie w samochodach.
Szerokopasmowe współosiowe

droższe i podobne do poprzedniej grupy – zazwyczaj 2 lub 3 głośniki zmontowane w jedną całość – głośniki wysokotonowe i średniotonowe w środku membrany głośnika niskotonowego. W niewielu samochodach zapewniają dobrą jakość dźwieku – ponieważ fabryczne miejsca montażu są zazwyczaj traktowane przez konstruktorów auta po macoszemu. Typowym zjawiskiem jest niskie umiejscowienie głośników tak, że grają one „w nogi” jadących – w takim układzie kiepsko brzmią wysokie tony i niemożliwe jest uzyskanie jakiejkolwiek stereofonii.
Systemy separowane (komponentowe)

2 lub więcej osobnych głośników wraz ze zwrotnicą (lub w najtańszych zestawach jej namiastką w postaci kondensatora do głośnika wysokotonowego). Zazwyczaj droższe od poprzednich dwóch grup, za to dające większe możliwości przy montażu (dopasowanie do auta i własnych wymagań) i prawie zawsze zdecydowanie lepszą jakość dźwięku – szczególnie w zakresie stereofonii. Wyróżniamy zestawy 1.5-drożne: 2 głośniki (niskośredniotonowy i wysokotonowy z kondensatorem), 2-drożne: 2 głośniki (niskośredniotonowy i wysokotonowy ze zwrotnicą), 3-drożne: 3 głośniki (niskotonowy, średniotonowy i wysokotonowy ze zwrotnicą) – najdroższe i zazwyczaj najlepsze – za to najtrudniejsze w montażu i konfiguracji.
Niskotonowe

głośniki przeznaczone do przenoszenie niskich częstotliwości (zazwyczaj do 500 … 1000Hz). Stosowane jako element zestawów komponentowych lub jako samodzielne głośniki niskotonowe (subwoofery)
Niskośredniotonowe

odmiana głośników niskotonowych – przenoszą niskie i średnie częstotliwości (zazwyczaj do 3 – 5kHz). Stosowane jako element zestawów komponentowych 1.5 i 2 drożnych.
Średniotonowe

głośniki przeznaczone do przenoszenia średniego pasma częstotliwości (zazwyczaj mniej więcej od 150 … 300 do 5000…7000Hz). Stosowane jako element trójdrożnych zestawów komponentowych
Wysokotonowe

głośniki przeznaczone do przenoszenia wysokich częstotliwości (zazwyczaj od 3 … 5kHz w górę). Stosowane jako element zestawów komponentowych lub dodatek do istniejących zestawów szerokopasmowych lub współosiowych gdzie poprawiają ilość i jakość wysokich tonów oraz stereofonię.

 

Montaż głośników w samochodzie.

Sam zakup głośników do auta, nawet tych z „najwyższej półki” nie gwarantuje naprawdę dobrego dźwięku. Miejsce i sposób montażu ma zasadniczy wpływ na otrzymany efekt – im lepszy sprzęt tym jest to ważniejsze. Pamiętajmy że prawidłowy montaż poprawi dźwięk nawet tanich głośników a nieprawidłowy zepsuje efekt nawet bardzo drogich!
Sposób montażu należy zaplanować PRZED zakupem głośników. Do wyboru mamy:

  • wykorzystanie fabrycznie zaprojektowanych miejsc montażowych w aucie
  • modyfikację ww. miejsc montażowych
  • własnoręczną adaptację wnętrza auta dla celów montażu głośników

Ostatnim sposobem montażu, choć daje on najwięcej możliwości i satysfakcji z dobrego wykonania, nie będziemy się zajmować bo to raczej domena zapaleńców i profesjonalistów. Dla większości słuchaczy wystarczającym jest prawidłowe nieznaczne zaadaptowanie auta dla celu odsłuchu muzyki. Przede wszystkim należy sprawdzić co konstruktor auta proponuje nam jako miejsce do montażu głośników. Najczęściej są to otwory na głośniki o średnicy 13 lub 16cm co często, pod warunkiem wystarczającej głębokości otworów, jest wystarczające. Jeśli konstruktor przewidział miejsce na głośniki mniejsze (10 lub nawet 8.7cm) oznacza to już poważne niedostatki w zakresie basu. Czasem zdarzają się nietypowe i trudne do zdobycia głośniki (np. 12cm w mercedesach). Drugim ważnym parametrem oprócz średnicy głośnika jest głębokość montażu – nie każdy głośnik o danej średnicy zmieści się w dane miejsce montażowe. Warto przyjrzeć się też czy po drugiej stronie membrany głośnika będzie dużo pustej przestrzeni tzn. czy zaraz za głośnikiem nie ma np. szczelnej folii co zdarza się w drzwiach) ponieważ ma to wpływ na odtwarzanie basu. Ostatnią kwestią jest położenie miejsca montażowego. Jeśli jest ono w miarę wysoko a głośniki są mniej więcej skierowane w kierunku uszu słuchaczy to można próbować montować głośniki współosiowe (w ostateczności szerokopasmowe), natomiast jeżeli głośniki grają „w brzuch”, lub w kierunku nóg to raczej nieuniknione jest zastosowanie zestawów separowanych. Zresztą, prawie zawsze warto zastosować zestawy separowane – nawet kosztem kupna zestawu teoretycznie niższej klasy lub „gorszej” firmy!

Na brzmienie głośników nisko-średniotonowych większy wpływ ma sposób montażu niż miejsce (z zastrzeżeniem odpowiedniej głębokości otworu montażowego), natomiast głośniki wysokotonowe należy przede wszystkim umieścić we właściwym miejscu. Głośniki szerokopasmowe jako łączące cechy dwóch poprzednich grają zależnie od miejsca i sposobu zamontowania.
Montaż głośników nisko- i niskośredniotonowych (wooferów i midwooferów).

Należy zadbać o właściwą sztywność i szczelność miejsca zamocowania. W przypadku gdy fabryczne miejsca nie są zbyt sztywne należy zastosować dodatkowe pierścienie usztywniające (metalowe, z MDFu, etc), głośniki należy zawsze uszczelnić dając między płaszczyznę montażu a głośnik warstwę cienkiej gąbki.
Osobnym tematem jest odpowiednie wytłumienie miejsc montażowych – np. rezonujących zazwyczaj drzwi. Używa się do tego zwykle mat bitumicznych (do nabycia w sklepie z lakierami do samochodów – koszt ok. kilkanaście PLN za arkusz 0.5 x 0.5m), które nakleja się od wewnątrz płata pokrycia drzwi oraz na blachy drzwi.
Można też użyć specjalnych spray’ów tłumiących. Maty kleić należy na ciepło (z użyciem np. suszarki), w przypadku kiedy mata nie daje się uformować tak aby dobrze przylegała do skomplikowanych kształtów można ją bez problemu pociąć na dowolne kawałki. Zauważalną poprawę brzmienia daje już naklejenie jednej warstwy maty, ale w zależności od własnych wymagań można dać ich nawet kilka. Ostatnią kwestią nad którą należy się zastanowić w przypadku umiejscowienia głośnika w drzwiach jest wycięcie folii umieszczonej za głośnikiem tak aby głośnik był obciążony całą objętością drzwi a nie tylko jej małym fragmentem – poprawi to odtwarzanie basu. Wyciętą folię należy w takim wypadku ukształtować w mały okap tak aby woda dostająca się do drzwi nie kapała na głośnik ani na tapicerkę.

Montaż głośników wysokotonowych (tweeterów)

Miejsce zamontowania tych głośników bardzo wpływa na brzmienie. Najczęściej wykorzystywanymi miejscami montażowymi są: deska rozdzielcza, przednie słupki (konieczne sporo własnej inwencji ale efekt zarówno wizualny jak i dźwiękowy bywa dobry), obudowy lusterek lub górna część drzwi. Nie sposób dać jednej i jasnej odpowiedzi jakie miejsce jest optymalne. Natomiast zawsze zaleca się przeprowadzenie własnoręcznych eksperymentów już po zamontowaniu głośników niskośredniotonowych. Głośniki wysokotonowe można dla celów testowych przymocować prowizorycznie i nie wpływa to znacznie na emitowany dźwięk, natomiast pozwoli ocenić różnice. Z ogólnych wskazówek; nie należy starać się kierować tweeterów wprost na głowy jadących, jak też umieszczać ich zbyt blisko uszu.
Między tweeterami a słuchaczami nie powinno być przeszkód (typowy przykład – lewa ręka kierowcy spoczywająca na kierownicy). Najlepiej jeśli są umieszczone mniej więcej na wysokości uszu słuchaczy.

Podłączenie zestawu car-audio

Równie ważne jak prawidłowy montaż mechaniczny jest właściwe podłączenie zestawu. Przede wszystkim należy podjąć decyzję, czy zostanie wykorzystana istniejąca instalacja radiowa z ew. uzupełnieniami, czy też kładziemy od nowa własną instalację. Nie polecam kombinowania „pół-na-pół”, instalacja fabryczna jest zazwyczaj średniej jakości więc samodzielnie można zrobić lepszą, a do widocznych modyfikacji (cięcie przewodów) może przyczepić się serwis – ważne dla samochodów jeszcze na gwarancji.
Jeśli wykorzystujemy gotową instalację to nie ma żadnej specjalnej filozofii – wszystko jest już przygotowane (tzn. powinno być, czasem brakuje np. dociągniętych przewodów do tylnych głośników), podłączamy głośniki do złączek (czasem są nietypowe), radio do anteny i kostki ISO, lub fabrycznego złącza. Jedyne co może być potrzebne to odpowiednia przejściówka oraz czasem tzw. separator do zasilania wzmacniacza antenowego (patrz niżej).

w przypadku instalacji robionej od podstaw czeka nas podłączenie:

– przewodów antenowych wraz z ew. zasilaniem wzmacniacza ant. który zazwyczaj podłącza się pod specjalny zacisk jednostki sterującej. Spotykane też są (np. w samochodach marki VW) anteny ze wzmacniaczem bez wyprowadzonego zasilania. W takim przypadku podłączenie samego przewodu antenowego daje słaby odbiór, zaniki etc. Należy wówczas zaopatrzyć się w tzw. separator antenowy – wygląda on jak kawałek przewodu lub rurka której jeden koniec wpina sie do radia, drugi podłącza się do przewodu antenowego, a wyprowadzony przewód należy zasilić +12V (najczęściej wykorzystuje się tu przewód REMOTE z radia)
– przewodów zasilających jednostkę sterującą i ew. wzmacniacze
– przewodów głośnikowych
– przewodów sygnałowych do ew. wzmacniaczy
– innych przewodów np. do zmieniarki CD (powinien być gotowy kabel w zestawie)
W każdym wypadku zalecenia ogólne są takie same:
– przewody kładziemy tak aby nie były narażone na uszkodzenia mechaniczne ani zakłócenia elektryczne
– nie oszczędzamy na złączkach, do złącz zaciskanych używamy specjalistycznych narzędzi albo je lutujemy, nie należy zaciskać ich kombinerkami bo to daje b. kiepski kontakt i niską trwałość!
– połączenia dokładnie izolujemy – koszulki termokurczliwe albo dobra taśma izolacyjna.

Przewody zasilające

Zdecydowanie ważna jest odpowiednia grubość – zależna od wielkości prądu płynącego przewodem, oraz miejsce podłączenia do zasilania.
Wymagane natężenie prądu można sprawdzić w instrukcji obsługi sprzętu, zazwyczaj dla samodzielnych jednostek sterujących jest to nie więcej niż 5A, natomiast dla końcówek mocy może to być 25-30A, lub więcej. Do radia zaleca się przewody minimum 2.5mm2 (najlepiej 4mm2), natomiast do małych końcówek mocy przynajmniej 4-6 mm2, dla tych bardziej prądożernych także 8mm2, 10mm2 i więcej. Zwłaszcza w tym przypadku zbyt cienkie przewody zaowocują spadkami napięcia – co może spowodować zarówno straty mocy, gorszą jakość dźwięku oraz w skrajnym przypadku inne nieprzyjemne zjawiska jak wzbudzanie się, czy wyłączanie wzmacniacza – tak więc ogólne zalecenie brzmi „nie żałować!”
Z prawa Ohma wynika że im większy prąd będzie płynął przewodem tym grubszy musi być przewód. Orientacyjnie 1 metr przewodu (1 żyła) miedzianego ma rezystancję 20mOhm/mm2. Wymagany przekrój można łatwo obliczyć ze wzoru:
S[mm2]=(0.02xLxI)/U

gdzie:
S – szukany przekrój (nie średnica!) przewodu (w mm2)
L – długość przewodu
I – maksymalny prąd płynący w przewodzie
U – maksymalny założony spadek napięcia (zazwyczaj nie więcej niż 0.2 … 0.3V)
uwaga: obliczenia dotyczą 1 żyły przewodu!
Przykład 1:
przewód 5 metrowy (2 żyły – +zailania i masa – w obu płynie taki sam prąd) 2.5mm2 ma rezystancję (20/2.5)x2x5 = 80 mOhm. Przy zasilaniu jednostki o poborze prądu do 5A daje on spadek napięcia max. 0.4V co można uznać za wartość dopuszczalną. Ale np. zasilanie wzmacniacza 2 x 75W który pobiera do 20A prądu owocuje spadkiem 1.6V a to już za dużo!
Przykład 2:
Mamy wzmacniacz 4x100W pobierający do 30A prądu, długość linii zasilania 6m, maksymalny spadek napięcia na 1 żyle przewodu 0.2V (czyli w sumie na całym urządzeniu będzie spadek 0.4V – po 0.2 na linię masy i zasilania)
S=(0.02x6x30)/0.2=18mm2 – stąd jasno widać że prądożerne wzmacniacze należy podłączać naprawdę grubymi przewodami!

Punkt podłączenia zasilania

W zasadzie najlepsze jest podłączenie wprost do akumulatora – gwarantuje to najmniejsze spadki napięcia i pewny punkt masy. Nie należy wykorzystywać karoserii jako połączenia masy. Należy także uważać przy podłączaniu urządzeń aby nie stykały się z karoserią auta. Na początku przewodu „plusowego” (tzn. jak najbliżej akumulatora – powiedzmy do 30cm) należy założyć dodatkowy odpowiednio dobrany bezpiecznik (o rozmiar większy niż zastosowany w zasilanym urządzeniu) tak aby w razie ew. zwarcia nie doszło np. do pożaru!

Przewody głośnikowe

Zalecenia są następujące:

1. warto dać odpowiednio grube kable OFC tak aby zachować możliwie wysoki współczynnik tłumienia układu wzmacniacz-głośnik (co oznacza małą rezystancję – nie więcej niz 0.1 Ohm’a!). W praktyce do typowych głośników 4 Ohm o przeciętnej mocy wystarczają przewody 2.5 mm2, można zastosować 4 mm2 ale zysk nie będzie już znaczny.br> 2. krytycznie spoglądamy na gotową instalację w aucie – jest mało prawdopodobne aby była ona projektowana zgodnie z prawidłami sztuki elektroakustyki – przewody są zazwyczaj dość cienkie (1 lub 1.5mm2) i słabej jakości co wystarcza do działania instalacji „w ogóle” natomiast nie umożliwia wyciągnięcie maksimum z zainstalowanego sprzętu.
3. jeśli nie wykorzystujemy instalacji w aucie, lub należy dociągnąć przewody do tylnych głośników, nie warto stosować przewodów, które zazwyczaj znajdziemy w pudełku z głośnikami. Tak samo jak w przypadku fabrycznej instalacji są one bowiem zazwyczaj cieniutkie (zwykle 0.75 lub rzadko 1 mm2) i raczej niskiej jakości. To słychać nawet na przeciętnych głośnikach.
4. kupując przewody wybieramy firmowe wyroby

Problemy

Czasem nawet w nowych i prawidłowo odkłóconych samochodach słychać zakłócenia od układu zapłonowego silnika lub alternatora przedostające się przez zasilanie. Może być to spowodowane wadliwym zaprojektowaniem instalacji w aucie. W takim przypadku należy spróbować zmienić punkt podłączenia zasilania – najlepiej zgodnie z zaleceniami wprost z akumulatora, w dalszym postępowaniu – dołożyć filtr przeciwzakłóceniowy na przewodzie zasilającym jednostkę sterującą. Filtr należy kupić gotowy np. CARPOWER ENF-30, CARPOWER ENF-90. Do zasilania wzmacniaczy raczej nie stosuje się filtrów – jeśli już należy koniecznie sprawdzić maksymalny prąd jakim można dany filtr obciążyć.
Po podłączeniu wzmacniacza sygnał z niego jest zakłócony – może być to spowodowane tzn. pętlą masy (powstaje ona ponieważ radio i wzmacniacz mają osobne podłączenia masy a są dodatkowo łączone przewodem sygnałowym – który spina ich masy). W takim przypadku należy odłączyć masę w jednym z wtyków sygnałowych (cinch) lub zastosować izolator pętli masy (CARPOWER FGA-40)
Głośniki i skrzynie basowe

Więcej dołu czyli subwoofery
Decydując się na rozbudowę systemu CA o dodatkowy kanał niskotonowy należy przede wszystkim podjąć decyzje:
1. Jaki wzmacniacz
2. jaki głośnik
3. jaka obudowa głośnika
Wzmacniacz …

NIe musi być – tak jak w przypadku wykorzystania go do zasilania głośników szerokopasmowych – superwysokiej klasy. Ważne jest przede wszystkim aby był stabilny przy zadanym obciążeniu, posiadał odpowiednią moc (jest to pojęcie dość subiektywne – moim zdaniem przyzwoitą wartością na początek jest 100Wrms) oraz zestaw filtrów które umożliwią dopasowanie subwoofera do reszty instalacji. Niezbędne regulacje to przede wszystkim regulacja częstotliwości odcięcia filtru dolnoprzepustowego, czasem przydaje się dodatkowy filtr górnoprzepustowy (subsoniczny) oraz regulacja fazy.
… i okablowanie

W celu dokładnego przestudiowania ww. kwestii proponuję wrócić do poprzedniego artykułu. W tym miejscu należy pomyśleć przede wszystkim o odpowiednim kablu zasilającym wzmacniacz (duży pobór mocy, poza tym zazwyczaj długi kabel, bo subwoofer montuje się zwykle w bagażniku). Przewód do głośnika może być krótszy, ponieważ zwykle wzmacniacz i głośnik są blisko siebie. Drugi ważny przewód to sygnałowy. Doprowadzenie sygnału do wzmacniacza można zrobić na 2 sposoby.

Mając jednostkę sterującą z wyjściami na wzmacniacz na gniazdach cinch należy właśnie je wykorzystać – wystarczy dokupić odpowiednio długi i odpowiedniej jakości przewód cinch-cinch. Jeśli natomiast nie ma ww. wyjść to zostaje rozwiązanie, które należy traktować jako awaryjne – podłączenie wzmacniacza do wyjść głośnikowych radia. Można tego dokonać poprzez połączenie wyjść radia z wejściami o niskiej czułości wzmacniacza (oznaczone zazwyczaj „hi-input”), lub wykorzystać konwerter transformatorowy (CARPOWER FGA-20), wyjścia głośnikowe-wyjście sygnałowe a potem już standardowe przewody sygnałowe z wtykami cinch.

Niestety oba te rozwiązania muszą byc traktowane tylko jako awaryjne ponieważ zazwyczaj otrzymany sygnał ma już niższą jakość.

Głośnik

Jest to końcowy element, wydaje mi się że najważniejszy z tym że należy go rozpatrywać razem z obudową ponieważ ma ona zdecydowany wpływ na to co słyszymy w dolnym pasmie. Głośnik niskotonowy można zabudować na kilka sposobów. W elektroakustyce są znane odgrody akustyczne, obudowy zamknięte, bassreflexy, linie transmisyjne, labirynty oraz obudowy pasmowo-przepustowe (bandpass) 4-go i 6-go rzędu. W zastosowaniach caraudio używa się głównie obudów zamkniętych i bassreflexów, czasem tylko stosuje się bandpassy i ew. odgrody (montaż typu free-air). Głośnik przeznaczony do subwoofera powinien mieć odpowiednią moc i efektywność (a co za tym idzie wielkość) oraz odpowiednie (o tym dalej) parametry Thiele-smalla (częstotliwość rezonansowa Fs, dobroć całkowita Qts i objętość równoważna Vas). Od mocy i efektywności głośnika zależy maksymalny poziom dźwięku, natomiast korzystając z parametrów T-S możemy obliczyć obudowę, którą należy wykonać i wstępnie zorientować się co za pomocą danego głośnika można osiągnąć. Jeśli chodzi o wielkość to głośników mniejszych niż 20cm w zasadzie nie da się wykorzystać. Mają one po prostu zbyt niską moc i wysoką częstotliwość rezonansową co przekreśla je w tym zastosowaniu. Do subwooferów raczej nie należy używać głośników mniejszych niż 25cm. Spośród mniejszych głośników – 20 cm – tylko nieliczne dobrze się sprawdzają. Natomiast kuszące wizualnie wykorzystanie większych głośników niż 30cm napotyka na trudność związaną ze zbyt dużymi wymiarami obudowy. Duży głośnik bowiem ma znacznie większą Vas, niż mniejszy, więc aby odpowiednio zagrał musi mieć większą obudowę. Tego nie da się przeskoczyć i to jest powód, dla którego najchętniej w roli samochodowych subwooferów wykorzystywane są głośniki 25 i 30cm. Zresztą wcale nie jest powiedziane że duży głośnik gra lepiej niż mały. Wiele, bardzo wiele, zależy od konkretnej konstrukcji!
Tuba czy skrzynka?

Często wykorzystywane przez początkujących amatorów basu tuby basowe nie są optymalnym rozwiązaniem. Są bowiem wykonywane z prasowanego i wzmacnianego papieru lub podobnych materiałów co niestety nigdy nie da odpowiedniej sztywności i zdolności do tłumienia drgań tak ważnych w przypadku głośnika niskotonowego. Skrzynka wykonana z płyty wiórowej lub lepiej z MDFu zaowocuje lepszym tzn. czystszym i mniej „rozlazłym” brzmieniem. Dlatego zdecydowanie warto w nią zainwestować, a tuby… omijać z daleka.
Do czego dążyć?

Wydawać by się mogło że pytanie ma bardzo prostą odpowiedź – chcemy dojść jak najniżej do dolnego krańca pasma słyszalnego, z odpowiednią mocą i niskim poziomem zniekształceń. Rzeczywistość jest jednak trochę inna. Przede wszystkim „skrzynka” którą jest samochód ma taką cechę że wzmacnia niskie częstotliwości poniżej pewnej wartości (najczęściej 60-80Hz) mniej więcej z szybkością 6dB/oct. Trudno jest określić dokładnie charakter tych zmian ale efekt jest odczuwalny. W szczególności niekoniecznie musimy „schodzić” z pasmem przenoszenia do mitycznych 16tu czy 20tu Hz – po umieszczeniu w samochodzie nasza skrzynka będzie grała niżej niż w domu. Może się okazać że pozornie „kiepski” subwoofer przenoszący do zaledwie 50Hz ze spadkiem -3dB będzie w naszym aucie potrafił zejść do 35-40Hz co może być już w pełni zadowalające. Z drugiej zaś strony należy zachować ostrożność ponieważ skrzynka z dobrym głośnikiem zestrojona w standardowy „domowy” sposób po umieszczeniu w aucie może niemiłosiernie dudnić. Dlatego bezpieczniej jest zestroić otwór bassreflexu niżej co pozwoli uniknąć tego zjawiska a w razie potrzeby także łatwo poprawić (podwyższyć) strojenie. Pozostaje jeszcze ostatnie – charakter brzmienia. To co chcemy i możemy osiągnąć zależy od preferencji co do słuchanej muzyki, posiadanego głośnika i obudowy. Np. audiofile, którym niepotrzebne jest superniskie zejście najczęściej wybierają niezbyt duże (25cm) ale dobrej klasy głośniki i obudowy zamknięte. Miłośnicy większej ilości i głębi basu – obudowy bassreflex.
Eksperymentatorzy i maniacy SPL (sound pressure level – poziom ciśnienia dźwięku) – bandpass’y.
Jaka obudowa?

Bardzo ważne pytanie ściśle związane z konkretnym modelem głośnika. Nie każdy bowiem głośnik nadaje się do dowolnego rodzaju obudowy. W skrócie za zachowanie się głośnika w zakresie tonów niskich dopowiadają następujące parametry:
Częstotliwość rezonansowa fs – powinna mieć wartość jak najniższą niestety nie można jej obniżać bezkarnie nie zmieniając pozostałych parametrów głośnika.
Zazwyczaj im większy głośnik tym fs jest niższa objętość równoważna Vas – od tego parametru zależy proporcjonalnie wielkość koniecznej obudowy dla głośnika. Dla zachowania malej obudowy powinna mieć wartość jak najmniejszą (ale zazwyczaj im większy głośnik tym Vas jest wyższa)
dobroć całkowita Qts – parametr określający zachowanie się głośnika w okolicach częstotliwości rezonansowej. Im mniejszy tym mniejsza jest potrzebna obudowa (zarówno zamknięta jak i wentylowana) ale też głośnik gorzej przenosi niskie częstotliwości. Ogólnie – głośniki o małej dobroci (powiedzmy 0.2 … 0.4) nadają się lepiej do obudów bassreflex niż zamkniętych, te o większej dobroci (0.4 … 0.6) – raczej do zamkniętych.
Obudowa zamknięta.

Najprostsza do wykonania i w przypadku nieznajomości parametrów głośnika „najbezpieczniejsza” ze względu na osiągane rezultaty. Daje zazwyczaj bas dobrej jakości, zwarty i krótki ale niezbyt głęboki. Zazwyczaj nie wymaga stosowania filtrów subsonicznych na wzmacniaczu.
Obudowa z otworem (bassreflex).

Umożliwia lepsze wykorzystanie energetyczne głośnika, daje bas głębszy ale nie jest on już tak krótki i dynamiczny, jak w przypadku obudowy zamkniętej. Co bardzo ważne – nie robi się jej „na oko” ale należy ją najpierw starannie obliczyć (a w trakcie prób ew. skorygować strojenie)! Posiada też dość istotną wadę, o której wielu zapomina – głośnik w takiej obudowie poniżej rezonansu otworu zachowuje się tak jak w obudowie otwartej tzn. membrana nie jest zawieszona na poduszce powietrznej i łatwo ulega dużym wychyleniom. Tak więc podając sygnał o zbyt dużej mocy i zbyt niskiej częstotliwości można uszkodzić głośnik! Dlatego zaleca się w tym przypadku wykorzystanie filtrów subsonicznych.
Obudowa pasmowo-przepustowa (band-pass).

Daje jeszcze lepsze wykorzystanie energetyczne głośnika – nawet ze słabego głośnika i wzmacniacza można uzyskać duży poziom dźwięku. Ale po pierwsze należy ją bardzo starannie obliczyć, a po drugie bas z tak zabudowanego głośnika nigdy nie osiągnie takiej jakości i szybkości jak z obudowy zamkniętej. Stwarza też identyczny problem jak bassreflex jeśli chodzi o możliwość uszkodzenia głośnika sygnałem o zbyt niskiej częstotliwości. W bandpassie problem ten jest jednak bardziej uwypuklony, szczególnie w przypadku obudowy 6-go rzędu (głośnik/i wewnątrz, promieniują wyłącznie otwory). Po prostu bardzo łatwo „zamęczyć” głośnik ponieważ ze względu na filtrujące działanie obudowy nie słychać jego zniekształceń.
Free air.

Czyli zabudowa w tylnej półce tak aby głośnik grał do kabiny a druga strona membrany – do bagażnika. Pozornie bardzo kusząca propozycja, bowiem wielu osobom podoba się widoczny na pierwszy rzut oka wielki głośnik. Ale prawda jest taka, że to „nie gra”! Tak wykonana obudowa nie jest sztywna, jest z założenia nieszczelna, no i nie można w żaden sposób dopasować jej objętości (poza zmianą samochodu rzecz jasna). Jest to zdecydowanie najgorsze rozwiązanie jeśli chodzi o zabudowę głośnika niskotonowego, więc należy go unikać.
Jak obliczyć obudowę?

Teoria budowy obudów głośnikowych jest bardzo bogata i trudno w tym miejscu byłoby ją w pełni przedstawić. Łatwo jest natomiast samodzielnie dotrzeć do dobrych źródeł – literatury jest naprawdę sporo, zarówno w tradycyjnej formie papierowej jak i elektronicznej. Wystarczy w wyszukiwarce wpisać hasło np. „subwoofer design”
Podchodząc do sprawy z praktycznego punktu widzenia należałoby najpierw zapoznać się z odrobiną teorii (mimo wzystko!), a dopiero potem korzystać z gotowych formularzy online (przykładowe adresy poniżej), lub któregoś z popularnych programów. Warto także zajrzeć na stronę producenta głośnika – często są tam przykłądowe rozwiązania polecane dla danego modelu. Zawsze jednak należy pamiętać że obliczona obudowa nie jest „jedynym słusznym” roziązaniem a raczej wskazówką – zależnie od preferencji możemy budując inną, lub inaczej ją strojąc uzyskać efekt, który bardziej nam odpowiada. W tym miejscu otwiera się pole do popisu dla eksperymentatorów.

 

Typowe problemy ze sprzętem caraudio i sposoby ich usuwania.
1. Brak basów, dziwna stereofonia.
Głośniki (lub jeden z nich) podłączone w przeciwfazie. Głośniki łączymy zawsze wg zasady: plus wzmacniacza/radia do plusa głośnika, a minus do minusa (chyba że producent zestawu zaleca inaczej np. odwrócona faza tweeterów względem wooferów). W przypadku konieczności sprawdzenia badamy poszczególne głośniki parami tzn. lewy-przód z prawym-przodem, lewy-tył z prawym-tyłem i lewy-przód z lewym-tyłem. W każdym przypadku po podaniu sygnału monofonicznego dźwięk powinien dobiegać ze środka pomiędzy głośnikami i ilość basu po załączeniu 2 głośników nie może być mniejsza niż na jednym.
2. Radio się bardzo grzeje i po pewnym czasie (kilka lub kilkanaście minut) wyłącza się.
Któraś z żył przewodów głośnikowych jest zwarta do masy – sprawdzić omomierzem.
3. przy głośniejszym graniu podświetlenie radia przygasa.
Zbyt cienkie przewody zasilające, lub podłączone w niewłaściwym miejscu.
3. Zakłócenia w głośnikach.
Powodem może być nieprawidłowo odkłócona instalacja samochodu (głównie alternator, a w silnikach benzynowych także układ zapłonowy), źle zaprojektowana fabryczna instalacja, zły punkt podłączenia zasilania, stosowanie karoserii samochodu jako przewodu masowego, pętle masy między radiem a wzmacniaczem.
4. Głośniki zniekształcają.
Głośnik przeciążony zbyt dużą mocą (konieczna wymiana na inny), lub zanieczyszczenie, które dostało się w szczelinę magnetyczną. Można to sprawdzić delikatnie centrycznie naciskając na membranę – nie może nic ocierać. Jeśli zanieczyszczenie jest niemagnetyczne można je usunąć (np. wydmuchać), w przypadku zaś opiłków stali jest to niestety prawie niemożliwe (datego też należy uważać podczas montażu!).
5. Jak polepszyć brzmienie systemu?
Na brzmienie zestawu znaczący wpływ ma jego montaż i okablowanie (opisane w częsci 2 i 3 poradnika). Może także pomóc rozszerzenie zestawu o wzmacniacz.
6. Po co stosować zewnętrzny wzmacniacz?
Wzmacniacze wbudowane w radia nie są najwyższej jakości, nigdy też nie mają większej mocy niż ok 15Wrms na kanał. Podawane przez producentów moce rzędu 40-60W to co najwyżej moc muzyczna lub szczytowa (mocno zniekształcona). Zastosowanie dodatkowego wzmacniacza do głośników „głównych” może zwiększyć zapas mocy zestawu oraz poprawić jakość brzmienia. Osobnym tematem jest zasilanie głośnika superbasowego – tu wzmacniacz potrzebny jest zawsze ponieważ żadne radio samochodowe nie ma wzmacniacza na subwoofer.

 

Opracował: Aleksander Ewich

Audio, Sprawy techniczne, Tuning